-

betacool

Błędy w oprogramowaniu

Szukałem słowa błazen, a wyszukiwarka podpowiedzieła mi miasto Naarden.

A w tym pięknym z lotu ptaka mieście jest grób Komenskiego.

Prawda, że piękny wzorek. Przepiękne miasto, choć w polskiej wikipedii potraktowane bardzo po macoszemu.

Piękny kościół z inrtygującą nazwą.

A tu kolejna ciekawa ścieżka, która mi się otworzyła.

 

Tłumacz google:

wstukaj naadren i z nederlandzkiego przetłumacz na polski - wyskakuje polskie tłumaczenie na słowo "todenden" - ale dlaczego?

Wstukaj todenden i z nederlandzkiego wyskakuje tłumaczenie na słowo "Zabijanie".

 

Ahoj pomyślych wiatrów.

 

 



tagi:

betacool
8 października 2019 11:09
19     1281    5 zaloguj sie by polubić
komentarze:
gabriel-maciejewski @betacool
8 października 2019 11:16

To jest wszystko bardzo współczesny program. Znajdź sobie książke Egona Kischa "Pitaval praski" i przeczytaj kawałek o jego wizycie z Naareden. Nikt w tamtym czasie nawet nie myślał, żeby upamietniać jakieś miejsce śmierci jakiegoś Komenskiego. To się zaczęło po wojnie i jest częścią planu globalnego. Być może zaczęło sie dużo później, trzeba sprawdzić od kiedy to komeńskie mauzoleum w Naarden istnieje. 

zaloguj się by móc komentować

Pioter @gabriel-maciejewski 8 października 2019 11:16
8 października 2019 11:28

Kościół już w XIX wieku został zrównany z ziemią. Dopiero w 1929 powstała czesko - holenderska spółka, która wykupiła ziemię i wybudowała tam Mauzoleum Komenskiego.  W miejscu Mauzoleum w 1992 roku utworzono Muzeum Komenskiego, a od 26.05.2006 jest tam stała ekspozycja zatytulowana Posłaniem ludzkości, tolerancji i edukacji. Muzeum w Naarden od 1 grudnia 2004 ściśle współpracuje z Muzeum Komenskiego w Uherskym Brode na Morawach.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @betacool
8 października 2019 11:30

Google translator działa na tej samej zasadzie co wikipedia. Tłumaczenia można edytować w celu wyboru najwłaściwszej opcji. Ktoś taki zapis tam umieścił po prostu. Być może dla zabawy, a być może w charakterze wyraźnego śladu.

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @gabriel-maciejewski 8 października 2019 11:16
8 października 2019 12:19

Ciepło, ciepło... Okazuje się, że ta cała pamięć o Komeńskim to taka czeska XIX-wieczna inicjatywa, związana z akcją: "niepodległość". Przypomnieli sobie piekłoszczyka w 300 lat po śmierci, w 1892 r., kiedy na strychu w ratuszu w Naarden utworzyli małe muzeum i zaczęli grobu szukać w starym kościele... gdzie go pochował na własny koszt pastor z rodziny de Geer (sic!) w 1670 r. Ciało zidentyfikowano dopiero w 1929 r., przy okazji odkrywając 2 inne, tym razem dla Holendrów ważne pochówki, a potem je znów, tym razem uroczyście pogrzebano 25 lipca 1929 r. I wtedy Czesi postanowili dla Komeńskiego zbudować mauzoleum (w l. 1933 - 37). Holendrzy wspaniałomyślnie uczynili je własnością czeską (taka forma eksteryterialności), ale cofnęli tę decyzję po inwazji Niemiec na Czechosłowację w 1938 r. (https://www.comeniusmuseum.nl/mausoleum.php)

Natomiast powojenny kult Komeńskiego to już inicjatywa unijna, z przeniesieniem muzeum z do nowego budynku w 400- lecie urodzin (1992 r.). No i słynnym programem Commenius, co to deprawuje dzieci i młodzież od przedszkola do matury. W kolejnych cyklach, nieprzerwanie od 1995 r. (https://de.wikipedia.org/wiki/Comenius-Programm)

Wespół w zespół ze starszym o lat 8 programem Erasmus (od 15 czerwca 1987 r.), skierowanym do studentów: (https://de.wikipedia.org/wiki/Erasmus-Programm)

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @betacool
8 października 2019 12:20

Korekta: dwieście lat po śmierci, a 300 po urodzinach. Mea culpa.

zaloguj się by móc komentować

ArGut @betacool
8 października 2019 16:20

Pragi też nie ominiemy. W maju po długim łikendzie pani ArGutowa zaplanowała wyjazd na operę do miasta Praga. Zaopatrzyłem się w banknoty koron czeskich i dopiero jak na dwu setce zobaczyłem JAK to sobie pomyślałem jak mały jest ten świat i jak fajne są praskie tajemnice.

200 koron czeskich

 

 

zaloguj się by móc komentować

ArGut @betacool
8 października 2019 16:23

Naarden jest też w POLSCE i działa na rynku produktów nie tylko mlecznych.

zaloguj się by móc komentować

gorylisko @ArGut 8 października 2019 16:23
9 października 2019 12:26

czy przypadkiem nie sponsoruje tej ojropoślicy spurek ?

zaloguj się by móc komentować

ArGut @gorylisko 9 października 2019 12:26
9 października 2019 21:30

Szanowny nawigatorze masz na klawiaturze Sylwię Spurek ? W WIKIPEDII napisano, że ukończyła Uniwersytet Łódzki - dziś to pewnie Wydział Prawa i Administracji. Tyle łatwo dostępnej wiedzy. Skąd to przypuszczenie, że "firma mleczarska" sponsoruje feministkę ?

zaloguj się by móc komentować

betacool @betacool
9 października 2019 23:50

Jest tego więcej.

1. Wyszukaj niemieckie hasło wikipedii das Lalebuch

2. Włącz translator na język polski.

3 niemiecka nazwa Miasta Schildbürger jest tłumaczona na polskie Gotham.

ot taka jockerska ciekawostka

zaloguj się by móc komentować

betacool @betacool 9 października 2019 23:50
9 października 2019 23:52

Lalebuch to trzecia część błazeńskiego tryptyku. Nie dla wszystkich. Nie ma polskiego tłumaczenia.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @betacool 9 października 2019 23:52
10 października 2019 07:25

Może jednak jest i po polsku (z czeskiej wersji pod nazwą Kocourkov)

; v Polsku městečku hloupých říkají Pacanów,

Trzeba to będzie przejrzeć w wolnej chwili.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @Pioter 10 października 2019 07:25
10 października 2019 07:34

Jan Długosz podaje, że założycielem Pacanowa był Seminarius. Na jego prośbę ówczesny biskup krakowski Maurus w latach 1109–1118 poświęcił świątynię w Pacanowie i uposażył ją dziesięcinami.

za wiki o Pacanowie.

Niejaki Seminarius czyli na polski Szkoła.

Chyba nie tylko Babin i Dülken.

Biskup Mausus pochodził podobno z Wenecji......

Co więc działo się w Pacanowie?

 

zaloguj się by móc komentować

betacool @betacool
10 października 2019 09:04

Nie byłem tego świadom, że to polska wersja Lalebuch.

Ot przygody kozła, który dokądś zmierza, idzie tam, bo w coś głęboko wierzy?

 

14 października 1938 roku w trakcie prac konserwatorskich, przypadkowo odkryto jego grobowiec. Znaleziono w nim między innymi pierścień biskupi, kielich i patenę, płytkę ołowianą z wyrytym imieniem MAVRUS EPC, mówiącą o jego śmierci (VIAM UNIVERSE CARNIS INGRESSUS EST) oraz podającą jej datę. Na płytce wyryto również tekst Credo (z pominięciem fragmentu o ciał zmartwychwstaniu).

zaloguj się by móc komentować

Pioter @betacool 9 października 2019 23:50
10 października 2019 09:32

Nie ciekawostka. Prawidłowe tłumaczenie na angielski. Właśnie Gotham jest w angielskiej wersji Lalebuch miastem głupców.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @betacool 10 października 2019 09:04
10 października 2019 10:40

za wiki

W roku 2003 minister kultury Waldemar Dąbrowski zorganizował w Pacanowie obchody 70. urodzin Koziołka Matołka

I jeszcze wiersz na zakończenie odcinka podsumowujący naszą pracę ;)

Westchnął cicho nasz koziołek

i znów poszedł biedaczysko

po szerokim szukać świecie

tego co jest bardzo blisko.

zaloguj się by móc komentować

Matrix110 @betacool 10 października 2019 09:04
10 października 2019 13:59

Niezupełnie przygody kozła

Dawno temu mądrych ludzi zwani Lalenami bardzo zmęczyło, że ciągle byli proszeni o rozwiązywanie problemów swoich książąt i sąsiadów. Dlatego postanowili zepsuć swoją reputację mędrców przez robienie głupot, tak zmyślnych jak tylko mogli. Zbudowali trójkątny ratusz bez pasujących drzwi i bez okien; następnie próbowali przynieść słońce w koszach i wiadrach, a ostatecznie rozwiązali problem ciemności, zdejmując dach. Kiedy przybył na miejsce cesarz, wiedzieli, że ma już wystarczająco dużo złota i srebra, więc podarowali mu tylko garnek kwaśnej musztardy. Zauważywszy jego niezamężnego syna, podarowali mu za mąż córkę świniopasa. Z czasem ich sprytnie zaplanowane figle stały się nawykiem, a nawyk stał się dla nich drugą naturą. W końcu odkryli, że nie mogą być nikim innym jak głupcami. Strach przed kotem sprawił, że w końcu zburzyli całe miasto i rozproszyli się po czterech krańcach świata, rozprzestrzeniając głupców na każde plemię rasy ludzkiej. „I tak nazwa i plemię Lalen z Lalenburga wyginęło. A jednak przetrwały ich nonsensowene zabawy i głupota, co było ich najlepszą częścią. Być może ty i ja odziedziczyliśmy nawet sporą część. Kto wie, czy to nieprawda? ”
 

Historia Lalen została po raz pierwszy opublikowana anonimowo w Strasburgu w 1597 roku, a następnie w następnym roku ukazała się z wieloma zmianami redakcyjnymi jako historia osoby znanej obecnie jako Schildburger. W takiej czy innej formie, w co najmniej 26 wydaniach przed 1800 r., opowieść została przedrukowana, powtórzona, przerobiona, a nawet przetłumaczona na jidysz, stając się jedną z najlepiej sprzedających się „książek folklorystycznych” wczesnych nowożytnych Niemiec. Dla niektórych czytelników zabawa polegała na myśleniu o miejscu o tak wielkiej głupocie: w końcu wiele kultur opowiada takie historie. Dla innych dystopia Lalen pozwala nam odczuć frustrację humanistycznie wykształconych mieszczan coraz częściej wykorzystywanych przez samolubne i zwiększone żądania dworów książęcych. Ale tak samo prawdą jest, że Lalebuch może być postrzegany jako ponowne zdefiniowanie upadku człowieka, upadku nie w grzech i perwersję, ale w głupca. I w tym sensie głupcy z Laleburgha mogą stać się ozdobami stulecia, które rozkoszowały się robieniem głupst i szalonych rzeczy, będąc żywym obrazem wszystkiego, co było w życiu złe, a czasem wszystkiego, co było dobre.

 

H. C. Erik Midelfort, A History of Madness in Sixteenth-century Germany, 1999

zaloguj się by móc komentować

Pioter @Matrix110 10 października 2019 13:59
10 października 2019 19:37

Właśnie wraz z siedmioletnią córką zobaczyliśmy przygody koziołka. Jej opinia: To jest dziwne. Moja opinia: To nie jest bajka dla dzieci. To coś w stylu Eulenspiegla.

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować