-

betacool

O tulipanowych emocjach i dość banalnej materii droższej niż złoto.

Niedzielne cudka z Beta-ogródka

 

O tulipanowych emocjach i dość banalnej materii droższej niż złoto.

 

Jutro będę miał dość szalony dzień, więc ten wpis zamieszczam w sobotę, choć „cudka” miały być niedzielne….

Przez cały tydzień krążyłem po ogrodzie robiąc zdjęcia tulipanom. Było ciepło, a momentami nawet upalnie, więc żeby uchwycić piękno wszystkiego co się w ogrodzie działo, trzeba było robić zdjęcia dość systematycznie.

Fotografowałem więc te kwitnące tulipany nie do końca wiedząc między jakie słowa te obrazy trafią.

Temat przyszedł pod koniec tygodnia. Załomotał z pełną siłą. Wojciechu, podudka! – to my emocje!

No jasne przecież cebule tulipanów wzbudziły kiedyś niesłychane emocje. Tulipomania przetoczyła się przez Europę windując ceny cebul do niebotycznych rozmiarów, a potem nastąpił fatalny krach. Emocje jeszcze prze chwilę trwały, bo zamiana dużej części majątku na parędziesiąt cebul, to jednak sprawa, która ze stanu równowagi nieco wytrąca. To by było mniej więcej tak, jakby w czasie koronacji na głowie władcy zaczął topić się największy brylant, bo ktoś go podmienił na kryształ lodu. Mogło być całkiem inaczej, może ktoś chciał sprzedać kryształki lodu w cenie diamentów, bo jakiegoś króla nie lubił i zbierał kasę na bunt, tego się pewnie nie dowiemy. W każdym razie ktoś kasę zarobił, ktoś stracił, emocje opadły i zostały te piękne tulipany.

Teraz także przy handlu nawet takim towarem jak kwiaty, próbuje się grać na ludzkich emocjach. Hodowcy w dobrej wierze nazywają nowe odmiany imieniem Jana Pawła II, Marii Kaczyńskiej, czy Jerzego Popiełuszki nie do końca chyba zdając sprawę, że często te rośliny błąkają się potem po centrach handlowych w stanie skrajnego umęczenia.

Nawet wtedy chyba jednak grają na emocjach, bo jak tu nie przygarnąć zasuszonej botanicznej przypominajki o wielkiej osobie…

Przyznam, że ja się przy zakupie emocjami nie kieruję. Najczęściej kupuję cebule na posezonowych wyprzedażach. Cebul tulipanów nie wykopuję, by sadzić je ponownie jesienią, bo musiałbym przy wykopywaniu i wkopywaniu zrobić ze dwieście przysiadów. Więc lepiej dokupić od czasu do czasu coś nowego w miejsce tych, które mojego zimnego chowu nie przetrwały. Taki ze mnie mało emocjonalny drań.

Okazuje się jednak, że przy handlu roślinami rolę odgrywają nie tylko emocje. Opowiedział mi o tym niedawno mój kuzyn. Zapytał mnie, czy znam dość pospolitą rzecz, która jest cenniejsza niż złoto…

Myślałem dość długo nad sensowną odpowiedzią, ale nic mi nie przyszło do głowy. Maciek w końcu mnie oświecił.

- Nasiona pomidorów. Jeden gram nasion z Holandii jest droższy niż gram złota.

Przyznam, że przez chwilę nie mogłem w to uwierzyć. Okazało się jednak, że ma rację. Nasiona dają ponoć niezwykły plon, ale jest w tym mały haczyk. Nie można ich rozmnożyć…

I ja sobie nagle przypomniałem moja mamę, która pewnego razu zapomniała ususzyć nasion z najbardziej dorodnych malinowych pomidorów i teraz musi rok w rok szukać czegoś, co będzie smakiem i kształtem je przypominać. Jeden rok przerwy w tradycji…

A teraz na koniec spróbuję zagrać na Waszych emocjach. Ponoć modyfikacje w cebulach tulipanów wywołuje jakiś wirus. Chyba zaszalał i w moim ogródku, ponieważ w ubiegłym roku pojawiła się w nim taka genetyczna modyfikacja:

Jedna, jedyna cebula w moim ogrodzie, a może jedna jedyna na świecie!

Nadałem nawet nazwę temu kwiatkowi – „Chińska flaga w szalonym śnie Saladora Dali”.

Czekam konkretne na propozycje kupna. Nie oczekuję ceny zakupu domu (a takie zdarzały się w XVII-wiecznej Holandii), ale coś w cenie średniej klasy samochodu chętnie przytulę. Ewentualne (oby jak najbardziej emocjonalne) propozycje proszę przysyłać na „nawigatorskiego maila”.

 

PS. Wczoraj w jednym z komentarzy na temat emocji przeczytałem, że mama osoby komentującej często mówiła, że ostatni prawdziwi mężczyźni zginęli w czasie Powstania.

Ja, proszę osoby komentującej, mogę uznać, że może to być prawda. Proszę jednak o zastanowienie się, czy właśnie o to komuś nie chodziło, czy silne wzburzenie emocjonalne nie doprowadziło do tego, że pewien gatunek ludzi i zachowań po prostu przepadł i teraz bardzo trudno go odtworzyć i czy ktoś miał interes, by to co zostało w to miejsce „wyhodowane” sprzedawać jak nasionka w cenie złota.

PS.II. 22 kwietnia bardzo ale to bardzo chciałem odwiedzić Wąchock. Trafiłem jednak na wesele syna naszych sąsiadów. Chcieć to móc, więc kto wie, czy wkrótce tam jednak nie trafię.



tagi: emocje  tulipany  nasiona 

betacool
28 kwietnia 2018 14:49
21     1095    14 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Maryla-Sztajer @betacool
28 kwietnia 2018 15:16

Plus:)

Zmutowane po zimie tulipany też nam się zdarzają. Nie umiem tu wklejać zdjęć. ..więc tylko się chwalę.  Choć to chyba. ..natura sama zrobiła:).

.

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Maryla-Sztajer 28 kwietnia 2018 15:16
28 kwietnia 2018 15:49

Mutant może być bezpłodny-ofertę złożymy w przyszłym sezonie ;)

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Grzeralts 28 kwietnia 2018 15:49
28 kwietnia 2018 15:53

Ja nie...to podejrzane, czemu betacol tak łatwo chce zbyć cebulkę :))))

.

 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Maryla-Sztajer 28 kwietnia 2018 15:53
28 kwietnia 2018 16:34

Może chodzi o wywołanie kolejnej bańki spekulacyjnej. 

Pani już spekuluje ;) 

 

A co do tego cytatu o tym jak to prawdziwi mężczyźni wyginęli, to ja już wolę pisać o kryzysie męskości... Po to żeby podobnie komentujące osoby zachowały jednak nadzieję... I nie rzucały przez to swoich czasem nawet mądrych przemyśleń przed wieprze (czyt. namiastki męskości czasami tu zaglądające) ;) 

zaloguj się by móc komentować

betacool @Grzeralts 28 kwietnia 2018 15:49
28 kwietnia 2018 16:38

Co za mało emocjonalne podejście....

zaloguj się by móc komentować


Maryla-Sztajer @OdysSynLaertesa 28 kwietnia 2018 16:34
28 kwietnia 2018 16:44

Nie wiem co z facetami. Mam jakieś szczęście do normalnych chyba. 

A kto tu zagląda?  Aż tak nie analizuję? 

;)).

.

 

zaloguj się by móc komentować


OdysSynLaertesa @Maryla-Sztajer 28 kwietnia 2018 16:44
28 kwietnia 2018 17:04

To było o "osobie komentującej" w ten specyficznie kategoryczny sposób... U Pani tego nie zauważyłem... Na szczęście :) 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @betacool
28 kwietnia 2018 20:51

Nazwa nowej odmiany w dechę. Zaszalała matula natura. Można się wgapiać w tego tulipana godzinami, oczywiście, jeśli kto ma czas. Tego wirusa trzeba by nazwać Mistrzunio Dali.

Zaraz ktoś napisze taką pieśń żałobną "Dziś prawdziwych mistrzuniów już nie ma". A tu akuku: Chińska flaga ala Salvador Dali. I zdziwiony Wojciech, który ją wyhodował. 

 

 

zaloguj się by móc komentować

Paris @betacool 28 kwietnia 2018 16:38
28 kwietnia 2018 22:53

Caly wpis...

... i mutant sa  SUPER  !!!

Niestety moja mama tez gdzies kilka lat temu stracila bezpowrotnie nasiona pomidorow malinowych... siostra je odnalazla po kilku latach, ale juz nie wzeszly, bo zdolnosc do kielkowania u pomidorow to okolo 3-4 lata...  pozostaly nam tylko bawole serca... i to takie, ze owoce dochodza do prawie kilograma wagi.  Sa pyszne, ale jednak troszke inne od malinowych...

... i choc dzisiaj mamy kilka odmian "malinowych" to jednak to nie sa te dawniejsze malinowe... no i tak - miedzy wierszami - zbieranie nasion z pomidorow to tez taka mala sztuka... potrzeba troche doswiadczenia. 

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @betacool
29 kwietnia 2018 08:37

Polecam film (trochę mało romantyczny :) ) jak produkcja tulipanowych cebul wygląda od kuchni:

https://www.youtube.com/watch?v=Z_CYJO2rbsg

Gdyby dzisiaj doszło do bańki spekulacyjnej, opartej na handlu cebulami - to zapewne zakazano by uprawy, handlu - lub byłby to "rynek regulowany", a każde gospodarstwo miało państwowego nadzorcę.

p.s. - całkiem OT - podobno w pieczarkach dorównujemy Holendrom, czy nawet jesteśmy od nich lepsi - pomimo, że to od nich się uczyliśmy. 

Znam jeszcze jeden produkt holenderski droższy od złota - materiał zarodowy - końskie nasienie konia rasy KWPN. Można zamówić i dostać kurierem w opakowaniu chroniącym termiczne schłodzone - dwie małe fiolki - wagowo porównywalne z uncją - cena do 5, w skrajnych przypadkach nawet 10 000 EUR (nie mniej niż 500 - 800 EUR). 

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @betacool
29 kwietnia 2018 09:45

" 22 kwietnia bardzo ale to bardzo chciałem odwiedzić Wąchock. Trafiłem jednak na wesele syna naszych sąsiadów. Chcieć to móc, więc kto wie, czy wkrótce tam jednak nie trafię."

Klasztor stoi i z tego co wiem, otwarty jest  :-D 

zaloguj się by móc komentować

Matka-Scypiona @betacool
29 kwietnia 2018 18:08

Moja sp. Mama Chrzestna w każdym sezonie pomidorowym, wydlubywala ziarenka, suszyla, potem wysiewala, robiła rozsady itd. Tylko jej się chciało. U nikogo przedtem, ani nigdy potem nie jadłam tak smacznych malinowek. To były rajskie pomidory. 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @betacool
29 kwietnia 2018 21:13

Chińska flaga Dalego rewelacyjna, od razu przypomniał mi się niedawno widziany film Klątwa żółtej chryzantemy....

Z resztą pierwsze dwa zdjecia też cudeńka uchwyciły. Bardzo lubię pełne tulipany, a najbardziej piwoniowe...chociaż wyglądem oszukują, że są moim ulubionym zapachem ;) Pierwsze jakie miałam były tak pełne, że cała łodyga chyliła się do ziemi od tej ciężkiej głowy. Nie wiedziałam jak im pomóc więc wszystkie ścięłam i poszły do wazonów.

 

 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Matka-Scypiona 29 kwietnia 2018 18:08
29 kwietnia 2018 21:25

Mój Tato cały czas tak robi...18 lat temu przywiozłam mu z bardzo daleka nasionka donicowych cherry tomato, które sama ususzyłam po zszabrowaniu znajomym kilkunastu sztuk. Do tej pory je sieje na działce. Malinówki to samo. Przez wiele lat tak robił z innymi warzywami - zawsze trochę zostawiał na nasiona i wysiewał kolejnego roku, uzupełniając kupnym. Teraz niestety z taką marchewką się skończyło, bo Tato nieuważnie zaznaczył, które to były stare i zaczął zbierać z tych, które jak sie okazało, były zakupione i zmodyfikowane do jednorocznych zbiorów. Z takich na drugi rok wyrasta coś dzikiego, co sie nie nadaje do niczego..... 

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @betacool
29 kwietnia 2018 23:02

Jaka "banalna materia"? Jaka "banalna materia"!!!??? Bez pomidorków życie byłoby do d.. 

https://www.youtube.com/watch?v=BlxelewpCY4

 

 

zaloguj się by móc komentować

Paris @ainolatak 29 kwietnia 2018 21:25
29 kwietnia 2018 23:50

Tak samo robi moja mama...

... zbierze nasionka, wyhoduje rozsade... nie ma w rodzinie ani wsrod znajomych za wielu chetnych do takiej roboty... bo to "fuj", zgnile pomidory, pelno muszek... teraz ja sie przymierzam do przejecia "paleczki"...

... rzeczywiscie zmodyfikowanych nasion jest juz bardzo duzo... 2 lata temu mama moja miala taka "przygode" ze zmutowana marchwia... po zebraniu nasion i posianiu na drugi rok - z marchwii pomaranczowej wyrosla marchew... biala  !!!

zaloguj się by móc komentować

Paris @KOSSOBOR 29 kwietnia 2018 23:02
29 kwietnia 2018 23:53

Dokladnie tak  !!!

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Paris 29 kwietnia 2018 23:50
30 kwietnia 2018 10:33

tokładnie tak...wyrasta biała, która udaje rzepę

z mutantów akceptuję tylko chińską flagę Betacoola :)

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @ainolatak 30 kwietnia 2018 10:33
30 kwietnia 2018 10:34

o rety, mam dziś jakiś poważny problem z literówkami, za co wszystkich przepraszam :)

miało być dokładnie tak :)

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować