-

betacool

Pytania bez odpowiedzi

Pierwszy dzień nowego roku mija zazwyczaj bezpamiętnie. To odpoczynek po nocnym witaniu nowego roku kalendarzowego. W pamięci pozostaje zazwyczaj huczne nocne świętowanie, a dzień kolejny pogrąża się w cieniu niepamięci.

Człowiek postępuje wtedy zazwywyczaj dość schematycznie. Szuka witamin w słoikach po kiszonych ogórkach, zawija się w koc, by dogonić utaconą porcję snu i podąża w stronę zajęć mało abitnych, niosących spokój, odpoczynek i nie wiążacych się z dużą ilością wrażeń. 

Jakoś nieszczególnie inaczej było ze mną. Nie miałem dość energii, by cokolwiek czytać.

O pisaniu nie było mowy w sposób jeszcze bardziej oczywisty. Rzadko (raz na kilka miesięcy) zaglądam na Netfliksa, którego subskrybuje najstarsza córka. Tym razem coś mnie podkusiło.

Dostrzegając stan, mojego zdecydowanie nienajmniejszego zblazowania, córka rzuciła:

- To może jednak "Wiedźmin"?...

Mając w pamięci moją próbę (sprzed dwudziestu z górą lat temu) zmierzenia się z literackim pierwowzorem; próbę która zakończyła się  poziomem zblazowania równym posylwestrowemu, z tą różnicą, że  trudniej było o znalezienie adekwatnej wody po ogórkach; odparłem tylko, że nie mam aż tyle czasu. 

Przeskoczyłem więc "Wiedźmina" i szukałem kolejnych "nowości".

Dość szybko znalazłem. Zachęcił mnie zwiastun. Serial nazywa się "Mesjasz". 

https://www.filmweb.pl/video/Zwiastun/nr+1+polski-52280

Muszę przyznać, że w ciągu kolejnych kilku noworocznych dni obejrzałem cały serial i bardzo doskwiera mi fakt, że niewiele jest wokół mnie osób, z którymi mógłbym o tym filmie podyskutować. Okazało się, że zacząłem oglądać ów serial w dniu, gdy pojawił się na Netflixsie, czyli właśnie 1 stycznia 2020 roku.

Dodam, że film stawia jego bohaterów, a wraz z nimi także nas - widzów, w obliczu wielu niełatwych pytań dotyczących oceny działań i zaniechań jednego zagadkowego człowieka. Przyznam, że taką ilością zadanych do przemyślenia kwestii nie obarczył mnie od dawna żaden film.

Nie wiem, czy tego samego wypada mi i Wam życzyć, bo okazuje się, że jest to główny zarzut ze strony krytyków:

" krytycy dość chłodno przyjęli "Mesjasza" uznając go za "banalny", "niejednoznaczny" i "stawiający wiele ciekawych pytań, ale nie dający żadnych odpowiedzi".

 

 

 



tagi: mesjasz  serial 

betacool
5 stycznia 2020 15:40
103     3468    9 zaloguj sie by polubić
komentarze:
ainolatak @betacool
5 stycznia 2020 16:32

nie jesteś jedyny :)

na razie znikam, ale wrócę

zaloguj się by móc komentować

Vester @betacool
5 stycznia 2020 17:46

Dzięki za cynk, obejrzę. Acz po Netflixie spodziewam się albo propagandy, albo bagatelizacji tematu. Może mieli wypadek przy pracy.

zaloguj się by móc komentować

klon @betacool
5 stycznia 2020 18:27

"Dodam, że film stawia jego bohaterów, a wraz z nimi także nas - widzów, w obliczu wielu niełatwych pytań dotyczących oceny działań i zaniechań jednego zagadkowego człowieka. Przyznam, że taką ilością zadanych do przemyślenia kwestii nie obarczył mnie od dawna żaden film."

Obejrzałem całość.  Jest nad czym pomysleć. Wg  mnie, w filmie tym / jak i w innych / każdy znajdzie powody do zadania pytań, które tkwią w nim od dawna. Film ten zadziała jak katalizator. I to jego plus. Jednak, pytania te możemy zadawać sobie bez oglądania filmu. Paruzja jest przepowiedziana. Jako chrześcijanie winniśmy o tym pamiętać.

Wielkim minusem filmu jest, że  to klasyczny przykład psychologii wstydu. To samo robi Gazownia.  Nie będę teraz motywował dlaczego tak uważam, gdyż musiałbym zdradzić treści zbyt wiele, moim zdaniem. Nie chcę tworzyć spojlera :).
 
Jak więcej osób obejrzy i włączy się do dyskusji napiszę, dlaczego uważam "Mesjasza" za "pałkę na Trumpa" m. innymi. Ogólnie, dokopuje się amerykańskim chrzescijanom.

 

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @Vester 5 stycznia 2020 17:46
5 stycznia 2020 18:30

nie ogladaj,

https://twitter.com/bigthink/status/1213315191338938368

Any actor who still makes movies is literally killing the planet. We need to get rid of all acting jobs and get them to learn to code if we want to save the planet

 

czyli syf...

zaloguj się by móc komentować


ikony58 @ikony58 5 stycznia 2020 18:34
5 stycznia 2020 20:31

once upon a time...

Our Tradition:

If Christ Should Come

G. K. Chesterton

If I am to answer the question, "How would Christ solve modern problems if He were on earth today?", I must answer it plainly; and for those of my faith there is only one answer. Christ is on earth today; alive on a thousand altars; and He does solve people's problems exactly as He did when He was on earth in the more ordinary sense. That is, He solves the problems of the limited number of people who choose of their own free will to listen to Him. He did not appear as an Eastern sultan or a Roman conqueror then; and He would not appear as a policeman or a Prohibition agent now. From this I fear that many will infer that I mean one of two-things: (1) That Christ deals only with the individual and has "no politics," affecting the commonwealth; (2) That I hide behind the hackneyed and wearisome evasion that Jesus of Nazareth had beautiful social ideals which died with Him; and which "The Church" has forgotten, perverted or reversed. I accept the challenge; and I flatly contradict both these views. I say, and I mean to say, that the Catholic Church continues to advise men as Jesus advised men. And that there has been a collapse of Capitalism because it would not listen to Catholicism; exactly as there was a fall of Jerusalem because it would not listen to Jesus. I am quite prepared to base this definite claim on the solid facts. Forty years ago, when I was a boy, our present industrial civilization was at its worst, because it was supposed to be at its best. Parliaments, parties, papers and effective public opinions were all praising the prosperity of the system; businesses grew bigger and bigger; small owners were bought up or frozen out; all Capital was being centralized in the Capitalist, and the only intelligent criticism came from a small knot of Socialists, who wanted it centralized still further in the State. It was at this time that the head of the Catholic Church, whom we call the Vicar of Christ, sent forth a proclamation commonly called _Rerum Novarum_, in which he subsequently stated three things: (1) That the existing concentration of wealth in the Capitalist "laid upon the labouring millions a yoke little better than slavery." (2) That we must not escape from this by the further concentration of Communism, as it denies even the natural forms of property, freedom and the home. (3) That, while wage-earners are entitled to combine and even to strike, on certain conditions of justice, it would be better if "the poor so far as possible should become owners"; that is, small capitalists or possessors of the means of production. That is not an old Greek text from the Synoptics; neither is it a purely theological counsel addressed to the isolated soul. It is a perfectly clear outline of a general course of action; and there was nothing wrong with it, except that nobody acted on it. Now, of course, it was not very _likely_ that the whole world would suddenly swing round, reversing its course, as at a word of command, and instantly begin to act on it. It was not very probable that all the modern millions of Puritans and Pagans, agnostics and anti-clericals, to say nothing of weak and worldly Catholics, would all suddenly obey that trumpet-blast like soldiers. They would hardly start instantly to unwind the coil of the combines, to divide private property among the poor, to persuade every millionaire to break up his millions into independent fortunes for total strangers. And it was not very likely, on the face of it, that the High Priest of Jerusalem and the Procurator of Judaea would instantly take the advice of a peasant from Nazareth riding on a donkey. But it was good advice, and it looked even better forty years later. Now I will maintain without hesitation that if the modern world had taken the Pope's advice even forty years ago, had really made a violent effort to decentralize Capitalism without accepting Communism; to make full ownership more of an ordinary thing for ordinary people, we should not be in the ghastly mess we are in at present. We should have a decent and dignified condition of property, which Christians could really defend against Communists. Having gone our own horrible heathen way, we have now to defend something nearly indefensible; only because the remedy is even worse than the disease. Therefore I answer, what I fancy few of the symposiasts will answer, that Christ would say divinely just what the Church of Christ says through human mouths, and therefore only humanly. That the Ten Commandments are right though we nearly always apply them wrong; that we must not covet our neighbor's ox, but that he ought to have an ox. And which of us has a neighbor who has an ox? An ox is a Means of Production, and they have mostly been bought up by the Beef Combine. The historic Church has in fact frequently warned the world; only the world forgot the warning until it once more found the peril. For instance, half our tangle of unnatural finance would have been cut, if the old Catholic commands against Usury had been kept sharp from the first. I defy anybody to show that Christ or Christianity has failed; except in the sense that everything else has failed, as soon as it failed to take their advice. If our Lord could give it again in person, it would certainly be a thousand times more impressive. But even when He did, it was not entirely well received. This essay first appeared in the April 1932 issue of Good Housekeeping magazine. Reprinted with permission of A.P. Watt Co., London.

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @ikony58 5 stycznia 2020 20:31
5 stycznia 2020 20:33

i spie....,

The Persecution of Religion by G. K. Chesterton,

Illustrated London News March 8, 1924 (Source: G. K. Chesterton, Collected Works, Volume xxxiii, The Illustrated London News 1923-1925, Ignatius Press, 1990, pp. 286-290)

Most of us feel something rather arresting, not to say alarming, about the case of the man who was locked up in a lunatic asylum for eight years for being religious, or for taking a reasonable interest in the word "parallelogram," and the idea of the end of the world. The persecution of science by religion is something of which we hear a good deal, and a good deal more than is historically accurate. But, in any case, it has pretty well come to an end. The persecution of religion by science has relatively, perhaps, only begun; but it is already at work, in we know not how many obscure cases of pedantry and cruelty. The mystics are very likely to be the martyrs when the psychologists become the kings. But there is involved a paradox that is still more peculiar. It is not merely that anything religious may be persecuted on the ground that it is not rational. It is also that anything irrational may be tolerated so long as it is also irreligious. It is only lunacy to assert religion; it is no longer lunacy to deny reason. If it were, all the professors of pragmatism would be locked up. The very incidents in this case afford an illustration. A man may be represented as mad and as making a mystical riddle of the word "parallelogram." But a man is not regarded as mad because he says that parallel lines always meet. Our fathers would have called him a rank, raving madman; denying the self-evident and uttering a contradiction in terms. We only call him a mathematician of the newer school of relativity or the fourth dimension. The man who said: "Two and two may make five in the fixed stars" was a lunatic; and none the less a lunatic for being a literary man. I willingly admit that men of science have not a monopoly of this mental breakdown. But certainly the man who could talk as if the stars were fixed, and the numbers unfixed, was suffering from a complete mental breakdown. It is not half so crazy to expect the end of the world to come soon as to expect the Superman to come soon. Yet how many earnest evolutionists in our time have written gravely as if the Superman was to be expected next week! Things do come to an end; and a thing designed is generally reviewed by the designer when it has come to an end. A man planting a rhododendron bush sees it bloom and wither and pronounces on the experiment; and there is nothing irrational in a day of judgement, assuming a design. But there is nothing in the world to show that a rhododendron all by itself will sprout into a super-rhododendron all the colors of the rainbow, merely because that would be a superior plant. The Superman was simply and solely a phantom called out of the void by the imagination of a lunatic; a quite literal lunatic named Nietzche. Yet how vivid that utterly unreasonable vision became for many of our wavering and weak-minded generation! And the strangest thing of all is that it was some of the best brains that were thus bewitched. They also have their word "parallelogram," like the blessed word "Mesopotamia"; but, while few soldiers want to go back to Mesopotamia, there are evidently sages who want to go back to Methuselah.

zaloguj się by móc komentować

betacool @betacool
5 stycznia 2020 20:59

Wnioskuję, że nie będziesz oglądać serialu, bo wolisz lekturę wikipedii i  Chestertona i to w oryginale.

zaloguj się by móc komentować

betacool @klon 5 stycznia 2020 18:27
5 stycznia 2020 21:16

Tak sobie myślę, że widz jest w tej uprzywilejowanej sytuacji, że jest świadkiem wielu konwersacji głównego bohatera. Postaci serialu są świadkami ledwie kilku epizodów i absorbentami wszystkiego, co można znaleźć w serialowej kreacji  internetu i mediów.

Teoretycznie jesteśmy w lepszej sytuacji niż wszyscy bohaterowie serialu razem wzięci, bo przecież "wiemy" najwięcej. Bohaterowie serialu podejmują się oceny tego, co widzą na podstawie dużo bardziej okrojonej, niż widzowie serialu. 

Co do warstwy wysokiej polityki, to chyba rzeczywiście nakreślona jest najsłabiej.

 

zaloguj się by móc komentować

klon @betacool 5 stycznia 2020 21:16
5 stycznia 2020 23:43

Co do warstwy wysokiej / i społecznej / polityki, to nie przypadek. Efekt jest zamierzony. Celowy.
Jako porównanie, na myśl przychodzi mi film "Trzy bilbordy za Ebbing, Missouri".

" Teoretycznie jesteśmy w lepszej sytuacji niż wszyscy bohaterowie serialu razem wzięci, bo przecież "wiemy" najwięcej. Bohaterowie serialu podejmują się oceny tego, co widzą na podstawie dużo bardziej okrojonej, niż widzowie serialu. "

Jednakże, pomimo wygodnej dla nas pozycji obserwatora, pojawiła się notka. :-)
Widz postawiony jest przed koniecznością samodzielnej oceny przedstawionych zdarzeń. Taki mały eksperyment myślowy :D. Pojawić się mogą różne pytania. Np. jak ja bym się zachował w podobnej sytuacji?  Co, jeśli realnie zdarzy się to jutro? 

Na razie, jutro mamy ....."sześciu kruli" :-)))

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @betacool
6 stycznia 2020 00:51

W sumie to jeszcze nie mogę dojść do siebie :)

Zasadnicze pytanie wynikające z niedowierzania po tym co zobaczyłam - jakim cudem netflix to wypuścił? Ok, twórcy i znaczący producenci ("Narni", "Biblia") osadzeni wokół wiary i pytań o nią, ale mimo wszystko.... W tej masie propagandy i miałkich produkcji, wycie tornada z jednego z odcinków, przebija startreka dowodzonego przez wiedźmina jak pocisk wełniane kamizelki. Aż boję się, że powstanie drugi sezon, który zamieni ten ewenement (bo na razie inaczej nie potrafię tego nazwać) w diabelski chichot...

Z niedowierzaniem przyznaję, że udało im się dotknąć wielu sfer oblicza obecnego człowieka wobec wiary nawarstwiając pytania, które widz stawia sam sobie. Dotknąć całkiem skutecznie. Nasze wyczekiwanie cudów, mała wiara, brak pokory, słomiane działania, bo przecież świat nie stanie i jutro można będzie zrobić coś dobrze. Pierwszy raz oglądam coś takiego w serialowej formule. Najbardziej chyba mnie poruszyły dwie sceny: odnalezienie zrozumienia - uścisk Rebeki i ojca przed występem oraz końcowa, z okazaniem na klęczkach zrozumienia.

Nosz, nie spodziewałam sie serialu o Stworzeniu Bożym i tak wielu pytań. W czasach sitcomu o Lucy ("Lucyfer") itp, to jakiś "wybryk" natury ;)  Niby wszystkie kwestie przerabiamy słuchając słowa Bożego, modląc się, rozmyślając. Na ile to jest jednak martwe, na ile realne? Tak boleśnie osadzone w realiach? "Można mnie dotknąć, ja jestem". To "Kim jesteś?" we wszystkich kryzysach, zwątpieniach i niewiedzy... Dlaczego?...Czy potrafiłabym rozpoznać Żywego Boga w kokakolowym świecie? Oczywiście pewno każdy zadawał sobie takie pytanie, ale myślę, że to co widzi się na ekranie może zweryfikować wyobrażenia.. Zadajesz pytania a dostajesz zamiast odpowiedzi inne pytania zmuszające do zderzenia się z własną prawdą.

Dla tych wszystkich pytań o człowieka wobec wiary i miłości było warto. Polecam każdemu, dopuki można obejrzeć, bo mogą zdjąć za niepoprawność i urażenie uczuć religijnych. O to takie pierwsze wrażenia.

ps. nie uważam, że uderza w amerykańskich chrześcijan (tu można byłoby rozmawiać o "Righthous Gemstones"), ani w Trumpa - ten jest jednym z obserwujących małżeństwo producentów serialu (Romę Downey i Derry'ego Bogside) na twitterze.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @klon 5 stycznia 2020 23:43
6 stycznia 2020 00:58

jutro jeszcze zmieniło sie w dzisiaj ;)

W "Trzech bilbordach za Ebbing, Missouri" efekt jak najbardziej zamierzony - rewolucyjny wręcz sprzeciw wchodzący w sferę polityki. Tutaj miałam zupełnie inne wrażenia - w centrum jest człowiek a efektem jego wiara

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @betacool 5 stycznia 2020 21:16
6 stycznia 2020 01:05

Polityki, to chyba rzeczywiście nakreślona jest najsłabiej.

Nie wiem, ale to chyba dobrze, że tak jest nakreślona i dobrze, że koncentracja jest na pytaniach, czasem bardzo prostych, odpowiedziach naiwnych, że nie został przeintelektualizowany pod wiejskich filozofów wychowanych na poradnikach dla inteligenta albo intelektualisty tudzież krytykach politycznych i teologicznych.

To tak jak z tym psem - "brutalnie" prosta prawda, żeby niezrobić z tego twin-peaksu

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @betacool
6 stycznia 2020 01:26

A swoją drogą ciekawa byłabym jakiejś recenzji duchownego

zaloguj się by móc komentować

klon @ainolatak 6 stycznia 2020 00:58
6 stycznia 2020 02:14


Porównanie Mesjasza do "Trzech bilbordów..." bierze się u mnie z podobieństwa ukazania kondycji człowieka. Oba te obrazy mogą zadziałać jak "kulturowa pałka". Zaryzykuję spacer "blisko spojlera": proszę porównać wizerunki: rodzinę pastora i rodzinę przy kolacji i gonitwie chłopców wśród samochodów..... Moim zdaniem można ocenić która znich wypadła "korzystniej". 
Dalej się nie posunę :-). 

Tak. Tu człowiek jest w centrum "tornada", które sam stworzył. Pojawienie się Mesjasza uwidacznia stan w którym się znalazł.  Dla mnie, tym co przyciąga widza do kolejnego odcinka są poruszone emocje związane z ludzką wiarą. Pytaniach o duchową kondycję własną, społeczeństwa, świata. Przestaję, bo nie umiem ubrać tego w słowa :-).

Oby ten film obudził jak największą liczbę sumień.
 

zaloguj się by móc komentować

Matejek @betacool
6 stycznia 2020 02:22

już tu nie chodzi o  pytania i odpowiedzi, to 'tylko' informacja/przekaz bezzwrotny
co po tym.i można sie spodziewać/?/ ... od bogów? ...

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @betacool
6 stycznia 2020 09:07

Zarzut standardowy - film nie udziela odpowiedzi. Tak się pisze wtedy, kiedy film odstaje od głównego nurtu propagandy

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @betacool
6 stycznia 2020 09:49

Fakt, że Netflix to puścił budzi we mnie raczej lęk, niż nadzieję. 

zaloguj się by móc komentować

tomciob @betacool
6 stycznia 2020 09:57

Witam.

Obejrzałem zwiastun. Zapowiada się ciekawie, szczególnie jako pomysł na fabułę. Nie mam Netflixa więc nie obejrzę ale może za 2-3 lata jak przetrwa próbę czasu. Zaś co do odpowiedzi na pytania to chyba fabuła straciła by sens gdyby się pojawiły. Tak jak w przypadku "Twin peaks" gdyby ten serial zaczął odpowiadać na pytania które sam stawia to by się zakończył szybciej niż się rozpoczął. Tak więc temat na fabułę świetny, a formuła już kiedyś grana.

Dzięki za info i pozdrawiam z nowym rokiem

zaloguj się by móc komentować

manama1 @betacool
6 stycznia 2020 10:15

Obejrzałem tylko dwa odcinki jak dotąd-zatem i wypowiedź  będzie częsciowa.rzeczywiście film stara się nie dawać odpowiedzi. To że filmowym źrodłem niejako stają sie syryjscy palestyńcyzcy -zrozumiałe. To, że rzecz zaczyna sie w Damaszku, mieście naprawde szczególnym, dla Chrześcijaństwa (oczywiście jakże pozytywnie, ale też  symbolicznie negatywnym -upadek bizantyjskiego miasta to ideowe nośne  odniesienie do przegranej zapoczątkowującej serię ikonoklazmu (skomplikowane i nie do opisywania w tym kontekście) -daje znacząco do myślenia. Na razie tyle.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @betacool
6 stycznia 2020 10:22

Filmy nie obarczają....raczej ,,wywabiaja z nas ,,kolory,,....tak myślę bo mało filmów widziałam

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @ainolatak 6 stycznia 2020 00:51
6 stycznia 2020 10:24

Hmmm.nie rozumiem po angielsku.... 

Na pewno coś niebywale ,,umnego,,...

.

 

zaloguj się by móc komentować

Draniu @Grzeralts 6 stycznia 2020 09:49
6 stycznia 2020 10:27

Ten film jest działaniem czysto biznesowym I nie tylko.. Zagospodarowaniem widowni chrześcijańskiej, jest kuszeniem..Zanęta.. Zaproszenie do platformy ,w której dominuje sieczka mozgowa .. Manewr ktory bazuje na ludzkich słabosciach.. Bo czy można uwierzyć w szczere intencje Netflixa.. ?  Obejrzysz ten ,no to skusisz się i obejrzysz zakłamany film o dwóch papieżach ,którzy tańczą tango..

Żaden film nie zastąpi ,dobrej książki.. Film zawsze jest i bedzie domeną propagandy.. 

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @betacool
6 stycznia 2020 10:32

Każda epoka ma swoją broń masowego rażenia, netflix wpisuje się w pożądaną narrację o przyjściu... Czyli jadąc Mateuszem stare wino w nowych bukłakach...

W wieku XVII też 'był przyszedł', szaleństwo udzieliło się, taki jeden chłodny obserwator w Amsterdamie napisał książkę pod tytułem "Zamieszanie zamieszania" o ile dobrze tłumaczę 'Confusion de confusiones'.

Serial zapowiada trzęsienie na scenie politycznej?

 Pierwsze zwiastuny były w Bagdadzie... Czy właściwa odsłona nastąpi w Jeruzalem dnia 23-go stycznia? 

zaloguj się by móc komentować

manama1 @tomciob 6 stycznia 2020 09:57
6 stycznia 2020 10:41

betacool

Podstawowym odniesieniem jest tu nieprawidłowe przedstawienie Paruzjii, która dla Chrześcijanina  będzie przyjściem Chrystusa  w chwale, jako tryumfatora nad złem i wskrzesiciela zmałrych.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Draniu 6 stycznia 2020 10:27
6 stycznia 2020 11:42

Książka też jest domeną propagandy. Nie tędy droga. 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @manama1 6 stycznia 2020 10:41
6 stycznia 2020 11:50

Podstawowym odniesieniem jest tu nieprawidłowe przedstawienie Paruzjii, która dla Chrześcijanina  będzie przyjściem Chrystusa  w chwale, jako tryumfatora nad złem i wskrzesiciela zmałrych.

To niezwykle ciekawe co Pan napisał. Rodzi kolejne pytania w kontekście serialu, bo Mesjaszem nazwali go ludzie. On mówi o sobie posłannik Boga. Nie mówi, że jest Synem, czy Chrystusem.

I kolejne pytania - czym jest czas w końcu świata? W serialu jest powiedziane, że czas już się skończył. Porządek czasowy przestał istnieć? Czy tryumfowanie nad złem jest - w dalszym ciągu muszę to napisać odwołując sie do przestrzeni czasowej, bo inaczej nie umiem - natychmiastowe w naszym rozumieniu, np. wszystko co złe w sekundzie zamienia się w tym obrazie w proch, czy wolniejsze jak to może chcą przedstawić? 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Grzeralts 6 stycznia 2020 11:42
6 stycznia 2020 11:51

Dokładnie tak...słowo pisane, obraz martwy i ruchomy, dźwięk...może być na służbie dobra jak i zła

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @klon 6 stycznia 2020 02:14
6 stycznia 2020 12:01

Absolutnie się z Panem zgadzam, co do kwestii, że obydwa obrazy poruszają kwestię kondycji człowieka.

Ale o ile Bilbordy głównie miały odskrobywać w poszukiwaniu winy wstyd, o tyle serial z mnogością postaci i historii daje bardziej kompleksowe możliwości. Mamy więc nie tylko kwestie winy vs. wstyd (to było głównie w jednym odcinku), ale winy i braku odpokutowania, przyznania się do niej czując sie usprawiedliwonym. Rzeczywiście serial daje i możliwości, ale też zagrożenia znużenia, dlatego mam tak mieszane uczucia czy powinien być ciąg dalszy.

zaloguj się by móc komentować

manama1 @betacool
6 stycznia 2020 12:04

Ależ wysłannik Boga to anioł ( מַלְאָךְ / מַלְאָכִים   - mal'akh/malakhim (liczba mnoga rodzju męskiego; ewentualnie: mal'achej; mal'ach megen  to anioł stróż ). Anioł nie jest  Mesjaszem,   w tytule serialu jest Mesjasz jednak. Co do czasu, na teologii uczą że u Boga jest wieczne "teraz", jako że Bóg jest poza czasem.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @manama1 6 stycznia 2020 12:04
6 stycznia 2020 12:45

U Boga jest wieczne teraz , ale przecież serial pokazuje rzeczy na ziemi. Mogę sobie tylko zadawać pytanie czy nawet rozpoznam, że koniec zacznie się już tu na ziemi. Czym będzie ta trąba o głosię potężnym, w którą aniołowie zadmą w czterech stronach świata? Przesłaniem? Posłannik Boży może wyglądać tak samo? Ten serialowy na razie był w 2 miescach? 

Serial nazywa się Mesjasz - może dlatego, ze tak nazwali go ludzie? I tu nie chodzi o to, żeby łykać czy wierzyć w jakąś wersję zapodawaną na ekranie. Ale to jest dokładnie to co napisał Betacool. Serial sprowokował masę pytań bezpośrednio do widza o własną wiarę, sumienie i to raczej w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

 

zaloguj się by móc komentować

manama1 @betacool
6 stycznia 2020 12:58

Ja po prostu staram się trzymać podstawowych prawd wiary  (bez wątpienia nalerża do nich idea Paruzji, czy roli  Mesjasza jako Syna Bożego  -a zatem nie wysłannika - kótry przyjdzie W CHWALE). Co scenarzysta miął na wyśli zaś  nie wiem - na pewno serial sprowokowąl pytania. Z pewnością też - według mnie jako Chrześcijanina - nie powininien -wobec tego co przedstawia - nosić rzeczonej nazwy i mieć pewnych odniesień.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @betacool
6 stycznia 2020 12:58

Prowokator tej dyskusji schował się gdzieś bezpiecznie ;)

A tymczasem

Królewska Komisja Filmowa Jordanii stwierdziła, że serial  ma antyislamskie przesłanie, więc chcą go zakazać.  A u nas też krąży jakaś petycja, aby go zakazać, bo jest antykatolicki, ale w czym jeszcze nie wiem.

Sam fakt, że ukazało się to na platformie Netflix, która wypuściła jeszcze niedawno bluźniercze "Pierwsze kuszenie Chrystusa" może niepokoić. A jednak polecam i mam nadzieję jak Klon, że to poruszy jak najwiecej sumień.

 

zaloguj się by móc komentować

manama1 @betacool
6 stycznia 2020 13:02

Przepraszam poprzedni wpis do był do Pana/Pani Ainolataka. A tak  a propos -jestem przy piątym odcinku ,wypowiem się więcej jak obejrzę całość.

zaloguj się by móc komentować

klon @ainolatak 6 stycznia 2020 12:01
6 stycznia 2020 13:03

Oczywiscie ma Pani rację iż kwestie winy,wstydu, pokuty są w Mesjaszu ukazane w sposób odmienny od Bilbordów. Pełniejszy.

Nie mogę jednak zlekceważyć sposobu w jaki historia zostaje opowiedziana. Wybór takich a nie innych typów postaci, lokalizacja wydarzeń, wszystko to wskazuje że nie mamy do czynienia z obrazem o przekazie globalnym. Jak dla mnie film ten jest nakierowany na amerykańskiego widza, a jego głównym celem jest wzbudzenie poczucia mniejszości u "amerykańskich pisiorów". Wyższość pokolenia Woodstock jest uwydatniona jaskrawo. Stop bo zaczynam za dużo opowiadać :)
Jak  wcześniej pisałem, film ten nie poruszy w nas "strun" których nie posiadamy. I to jest dla nas szczęściem. Patrzymy, ja patrzę, na ten film poprzez własne doświadczenia, doznania. Dlatego "bez poczucia winy" mogę pomyśleć nad ogónnymi, uniwersalnymi prawdami, na kanwie których film został zbudowany.

zaloguj się by móc komentować

betacool @klon 6 stycznia 2020 02:14
6 stycznia 2020 13:05

"Przestaję, bo nie umiem ubrać tego w słowa".

Chyba mam ten sam problem co Klon... Tym bardziej, że rzeczywiście jest tu duża dawka emocji, co do których nauczyliśmy się być bardzo podejrzliwi, zwłaszcza wtedy, gdy funduje nam je zsyp zwany Netfliksem.

Jedno co wyraźnie przebija z tego serialu, to ludzka tęsknota za czymś , co niesie chociaż znamiona prawdy.

Coś, co te znamiona niesie nie musi być prawdą, ale jednak może.

My stajemy w obliczu tego wyboru z nadzieją  wyrażoną przez Klona.

"Oby ten film obudził jak największą liczbę sumień".

Klon uważa, że jest w tym filmie coś, co może je obudzić.

Co je może obudzić? Chyba okruchy prawdy właśnie, której pokazany w serialu świat (wcale nie tak bardzo różny od tego znanego nam) bardzo pragnie.

Każdy z bohaterów staje w obliczu oceny prawda/fałsz zupełnie sam.  Nieważna jest przynależność do wyznania i organizacji.

Tym samym Kościół zostaje unieważniony. Czyż nie?

 

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

manama1 @ainolatak 6 stycznia 2020 12:45
6 stycznia 2020 13:12

 Mogę sobie tylko zadawać pytanie czy nawet rozpoznam, że koniec zacznie się już tu na ziemi. To raczej pytanie be zodpowiedzi . Przecież Chrystus porównuje koniec  świata  z potopem:  "Tak jak za dni Noego: jedli, pili, żenili się i nie zauważyli, kiedy przyszła na nich zagłada".

zaloguj się by móc komentować

manama1 @betacool 6 stycznia 2020 13:05
6 stycznia 2020 13:16

"Jedno co wyraźnie przebija z tego serialu, to ludzka tęsknota za czymś , co niesie chociaż znamiona prawdy. Coś, co te znamiona niesie nie musi być prawdą, ale jednak może."

Tymczasem w czawarym odcinku jest scena ,gdzie protagonista zabawia siedzące z nieszcżęsliwą matką dziecko poprzez pokazywaniu i ukrywanie monetu w dwu dłoniach.  No nie wiem......aż strach komentować

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @betacool 6 stycznia 2020 13:05
6 stycznia 2020 13:17

Każdy z bohaterów staje w obliczu oceny prawda/fałsz zupełnie sam.

I tak i nie. Symboliczny kościół został przez posłannika ocalony.. Pastor i mułła prowadzą, "próbują" kierować

Z drugiej strony, na "końcu"/w rozliczeniu każdy jest sam stajac przed Bogiem.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @klon 6 stycznia 2020 13:03
6 stycznia 2020 13:19

Jak  wcześniej pisałem, film ten nie poruszy w nas "strun" których nie posiadamy. I to jest dla nas szczęściem. 

Bardzo ładnie to Pan napisał

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @manama1 6 stycznia 2020 13:16
6 stycznia 2020 13:21

Oczami dziecka...

Co by je rozbawiło? W sumie mógł zrobić origami, ale skąd papier? Czy monetę mógł mieć w tych ciuchach?

Czy popatrzeć na to po dziecięcemu, czy podejrzliwie jak człowiek dorosły?

:)) 

zaloguj się by móc komentować

manama1 @ainolatak 6 stycznia 2020 13:21
6 stycznia 2020 13:30

Fakt ukrywania i pokazywania monety przez protagonistę ze wszystkimi tego reperkusami pozostaje wyznacznikiem  pewnego okreslonego stopsunku do prawdy (chcoiażby tej najbardziej materialnej w naszym materialnym swiecie)  - z oczywsiych powodów nie chcę tego rozwijać .....

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @betacool 6 stycznia 2020 13:05
6 stycznia 2020 14:05

To nakręcił protestant, więc przekaz nie dziwi. Mnie zastanawia po co nakręcił i dla kogo. 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Draniu 6 stycznia 2020 10:27
6 stycznia 2020 17:05

Pokusa grzebania przez człowieka w tajemnicach przepowiedzianych w Piśmie Świętym, zwłaszcza tak "widowiskowych" jak paruzja czy koniec świata, jest wielka. Ostrzega jednak przed nią (pokusą) samo Pismo jak i ojcowie kościoła... To że świat rozrywki próbuje sięgnąć po temat i go zagospodarować budzi we mnie jednak odruch obronny... Czy efektem tej promocji będzie sięgnięcie widowni oczekującej sensacji po Pismo? I w efekcie odnalezienie miłości, która skutecznie zepchnie pragnienie zaspokojenia ciekawości/wywołania dreszczyku emocji? Wątpię... Oby! Wtedy sam "uwierzę" (po owocach) w ten projekt.

Wrzucałem niusa o tym serialu już jakiś czas temu (zdaje się że pod notką Jareckiego). Wcześniej widziałem zapowiedź... I ponawiam wyrażone wtedy przeczucie o pośpiechu z jakim "świat" prze do zagospodarowania i rozbrojenia najświętszych tajemnic naszej wiary. Już był "młody papież" ale widać to za mało.

Nie odważę się na odchaczenie swojej osoby na liście przy tym projekcie. Dla mnie to za daleko. Aczkolwiek dzięki że zechciał się Pan podzielić tym doświadczeniem, skoro już się Pan zdecydował zaryzykować.

PS... Wiedźmin jest co prawda kiczowaty i głupkowaty, ale właśnie za to bezpieczniejszy od tej nowej i "niejednoznacznej" pozycji netflixa. Po prostu good job dla producentów i reżyserów za zmielenie religii jaką z takim pietyzmem budował przez tyle lat autor Wiedźmina. Widać nie są tak do końca profesjonalni i też potrafią się potknąć o własne nogi, pomimo ogromnych budżetów

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @OdysSynLaertesa 6 stycznia 2020 17:05
6 stycznia 2020 17:14

Tam jest wiele wątków o różnym stopniu duchowego zagrożenia. Ale może i szansy? Dla mnie zawsze pozostaje pytanie, czy jednak jako rodzice/krewni/wychowawcy młodych ludzi nie powinniśmy takich produkcji oglądać? Być może jakoś "uzbrojeni" przez duchownych? Szustak potrafił dosyć sensownie "rozbroić" serial o dwóch papieżach. 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @betacool 6 stycznia 2020 13:05
6 stycznia 2020 17:20

Człowiek, od momentu objawienia, i ofiary jaką złożył Syn Boży, już nigdy nie musi stawać sam wobec dylematu prawda/, fałsz... Samo sugerowanie tego rodzaju sytuacji - samotności, wobec powszechnej działalności kościoła świętego (o której ciężko dziś nie wiedzieć), jest wystarczającą wskazówką po co wyprodukowano ten film... Jest to po prostu kłamstwo, ukryte jak zwykle pod płaszczykiem intelektualnej rozkminy nad dramatem zindywidualizowanych tęsknot. Duszy skazanej przez własny rozum na nieufność i wieczne poszukiwania podyktowane brakiem wiary i nadzieji w sens stworzenia i cierpienia. Czego dowodem/katalizatorem ma być świat pełen bólu i ludzi którzy go takim czynią.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Grzeralts 6 stycznia 2020 17:14
6 stycznia 2020 17:32

Pewnie nie tylko on potrafiłby rozbroić ten nowy pistolet, wykorzystując przy okazji... Tylko obawiam się że skala byłaby za mała. musiałaby być większa.

Nie wiem.

Wiem tylko co mi się zapaliło w związku z szukaniem/snuciem (a w zasadzie knuciem) alternatywnych rzeczywistości/scenariuszy w tematach z objawienia, które nie zostały nam podane (nie bez powodu) w Piśmie. Tak jak to próbują podawać wróżbici/fantaści/macherzy od rozrywki... Wiem tyle i nie muszę w związku z tym promować innego dylematu

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @manama1 6 stycznia 2020 12:04
6 stycznia 2020 17:45

Nie dość że poza czasem, to wszelkie scenariusze odnośnie tego wydarzenia, utrzymuje w tajemnicy... Co można wobec tego powiedzieć o tak śmiałym projekcie jak ten serial?

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @betacool
6 stycznia 2020 17:59

Wiedźmin ..my love! I ?

Reevs:)/Dobrego nowego roku ,:)

.

 

zaloguj się by móc komentować


Grzeralts @OdysSynLaertesa 6 stycznia 2020 17:32
6 stycznia 2020 18:14

Niczego nowego nie dowiemy się poza PŚ. To jasne.

Ale, trochę jak z powieściami Rowling - co musimy wiedzieć, żeby umieć o nich rozmawiać z dziećmi/młodymi? Czy wystarczy, jeśli przeczytamy bryk, czy wystarczy przekartkować? W końcu czytanie noblistki to ból dużo większy, a niektórzy muszą, albo przynajmniej powinni. 

zaloguj się by móc komentować

manama1 @OdysSynLaertesa 6 stycznia 2020 17:45
6 stycznia 2020 18:30

Jak mi się przynajmniej wydaje, z moich postów  w temacie wyłania się chyba dość klarowny obraz mego poglądu "na rzecz".

Zresztą żeby skrytykować jeszcze bardziej potrzebuję obejrzeć do końca (jestm w połowie szóstego odcinka, czy coś).

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @OdysSynLaertesa 6 stycznia 2020 17:20
6 stycznia 2020 18:54

Znalazłam ostatnio nową książkę Dukaja ,,Ból,. 

Nie wyszłam poza kilkanaście stron.

Po

ceananach i Łodzie...tego już nie mogę czytać. Oddałam na drugi dzień do biblioteki.

Podobnie ,, siódemka,. Nie wiem już czyja....

Tandeta przebrana za ,,grzeraltsów, ...

Nawet pójdę posłuchać dyskusji jedni będę już zdrowa...

Wariatkowo choć nie aż takie..?

 

.

 

zaloguj się by móc komentować


Maryla-Sztajer @OdysSynLaertesa 6 stycznia 2020 17:20
6 stycznia 2020 18:56

Nikt nie jest samotną wyspą.

.

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @OdysSynLaertesa 6 stycznia 2020 17:32
6 stycznia 2020 19:16

Jeśli Netflix odpala taki projekt, to nie jedynie po to, żeby zarobić parę groszy. Że to finalnie walnie w Kościół? Oczywiście. Ale dziś wszystko wali w Kościół, nic nowego. A mnie interesują rzeczy dobrze zrobione, trochę z niezdrowej ciekawości, zapewne. Ale z drugiej strony tylko takie są naprawdę groźne.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Grzeralts 6 stycznia 2020 18:14
6 stycznia 2020 19:18

No właśnie... Jak to pisałeś nie raz, i ja się z tym zgadzam, musimy to tylko PS czytać. Reszta lektur jest zbędna. A to że istnieje, ta reszta, wcale nie oznacza że trzeba ją poznać... Wiedzieć wystarczy którędy chodzić. Wiedza kórędy nie chodzić do niczego nie jest potrzebna. Ba! Nawet nie jest nam potrzebne przekonanie o tym  że warto wiedzieć którędy nie chodzić :)

  Jeśli jednak trudno oprzeć się tej pokusie, wszak trudno bo człowiek "lubi wiedzieć", to... Patrz punkt 1 :) Bo jeśli zachowa się odpowiednią kolejność, to czytanie reszty będzie wyłącznie kaprysem, zupełnie bez wpływu na duszę/rozum.

Niektórzy twierdzą że trzeba najpierw poznać/przeczytać/obejrzeć żeby się wypowiedzieć na temat szkodliwości jakiegoś filmu czy książki. Jeśli nasza wiedza w temacie jest uboga (nie posiadamy konkretnych informacji) to oczywiscie skazani jestesmy na poszukiwania i narażeni na kontakt ze szkodliwymi tresciami. No ale w tym konkretnym przypadku "Mesjasza" nie trzeba niczego sprawdzać, ani weryfikować...

Dostojewski w Braciach Karamazow, też przedstawił pewną wersję paruzji (w opowiadaniu Iwana, jednego z tytułowych braci, o inkwizytorze), i widzę z tego co przeczytałem w komentarzach, pewne znajome mi z książki obrazki. Przyznam że ciekawi mnie czy film pójdzie tym samym torem fabuły, ale sprawdzać tego nie zamierzam. Dostojewski podobno napisał tę książkę by rozprawić się z własnymi przykrymi doświadczeniami z życia. Miała być częścią cyklu "Żywot wielkiego grzesznika"... Z wikipedii:

"Powieść koncentruje się na psychologicznych pobudkach kierujących bohaterami. Roztrząsa odwieczne dylematy ludzkości, takie jak choćby istnienie wolnej woli, Boga, zła, miłości i ateizmu. Dostojewski po mistrzowsku penetruje najmroczniejsze zakamarki duszy ludzkiej i targające człowiekiem namiętności.

Od czasu wydania książka została uznana przez wielu myślicieli, m.in. Zygmunta Freuda i Alberta Einsteina, za jedno z najwybitniejszych dzieł światowej literatury...". Przyznam że sam kiedyś wierzyłem w tego rodzaju projekcje, będące w najgorszym przypadku pewną wersją protestantyzmu... Dużo pytań się rodziło w młodej głowie. Lektura zmuszała do myślenia

zaloguj się by móc komentować

Paris @Grzeralts 6 stycznia 2020 19:16
6 stycznia 2020 19:32

Nie mam netflix'a...

... i miec nie bede  !!! 

"Ze to finalnie walnie w Kosciol?  Oczywiscie." 

Nie ogladalam tego serialu i wcale mnie nie korci aby go obejrzec... no i nie jestem taka pewna, czy rzeczywiscie walnie to w Kosciol.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Grzeralts 6 stycznia 2020 19:16
6 stycznia 2020 19:36

Ciekawość nie jest tylko niezdrowa... To na prawdę jest pierwszy stopień do piekła... A pułapek oczywiście wszędzie pełno. Gdzie nie spojrzysz, gdzie ucha nie przyłożysz, za co się nie zabierzesz... Ja tylko nie rozumiem po co SAMEMU ich szukać? 

Być może demonizuję, bo to tylko film, a okruchy prawdy podobno w nim zawarte, pokonają całą resztę "treści"... Dlatego wypowiadam się za siebie. Z racji pewnych przeczuć, które zapalały się jedno za drugim, w miarę czytania komentarzy.

Podzieliłem się w dobrej wierze... Być może nieudolnie i nie udało mi się przekazać tego co powinienem. Trudno. Wiem jedno, co powtórzę, żadna fikcja na temat paruzji nie jest warta uwagi... Bo paruzja będzie (jest) jedna, i Mesjasz też jest jeden. Ciekawość, ogromna, tym razem zostanie poskromiona. Nawet nie dlatego że film mógłby mi zaszkodzić, ale dla poskromienia owej ciekawości właśnie... Taki trening woli :)

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Maryla-Sztajer 6 stycznia 2020 18:54
6 stycznia 2020 19:42

Proszę najpierw zadbać o zdrowie :) i nie psuć go sobie dziwnymi dysputami czy lekturami... Pożeracze czasu!

A przy okazji modlitwy wspomnieć i o mnie czasem. Mościa Pani Marylo :)

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @betacool
6 stycznia 2020 19:44

Psychikę bardzo łatwo wykorzystać przeciw człowiekowi, zwłaszcza jeśli się wie, jak to robić. A dziś wiemy już bardzo dużo.

Problemy są dwa: wiedza, że "Bóg sam wystarczy" to jedno, a umiejętność jej praktycznego zastosowania to drugie. De facto dar Ducha Świętego, niby dany darmo w Sakramencie Bierzmowania, ale wymagający ciężkiej pracy, żeby się rozwinął i działał w życiu.

Drugi to, na ile naprawdę jesteśmy, jako istoty ludzkie odporni na toczącą się wokół nas współczesność i wszechobecną psychomanipulację. Bo obawiam się, że bardzo mało.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @manama1 6 stycznia 2020 13:16
6 stycznia 2020 20:23

 Tego rodzaju inscenizacje ekranowe mają za cel przede wszystkim dostarczenie alibi dla ludzi porzucających  lub odrzucających wiarę w Boga objawionego w misji Jezusa Mesjasza.

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Grzeralts 6 stycznia 2020 19:44
6 stycznia 2020 20:36

Poprawka: nie niby dany darmo, tylko po prostu darmo dany. Ale pracy wymagający.

zaloguj się by móc komentować

manama1 @betacool
6 stycznia 2020 20:49

O oczywistej niezgodzie w chrześcijańskimi Prawdami Wiary - głownie z Paruzją już pisałem. O celach nie; bo nie obejrzłem do końca,a film robi się "gęsty" od mniej więcej połowy 6-go odcinka.

To co widzę obecnie, to jest to;

a) pierwsza uwaga- jeszcze nie zauważyłem ataku na hebraizm

b) atak na islam jest ledwo widoczny

c) atak na Chrześciajstwo jest jawny i szalenie niebezpieczny, oparty na wielu PRZEINACZENIACH. Jest to bardziej niż groźne. Trzeba mieć solidą wiarę żeby nie zostać "ukąszonym" . Na pewno po obejrzneiu tego filmu trzeba też odmówić niejedną litanię.

Zobaczymy co jest dalej.

zaloguj się by móc komentować

manama1 @betacool
6 stycznia 2020 20:50

Poprawka; ostatnia wypowiedć była do Stanisława Ordy

zaloguj się by móc komentować

betacool @ainolatak 6 stycznia 2020 13:17
6 stycznia 2020 20:52

Ja mam odmienne spostrzeżenia. Pastor i mułła moim zdanie przegrywają i to (jeśli nie będzie dalszego ciągu) ostatecznie.

Nie wiem co nazywasz symbolicznym kościołem, bo moim zdaniem żadna wspólnota poczynając od każdej przedstawionej w serialu rodziny nie została uleczona, czy wzmocniona. Niektóre jednostki tak, ale jednak jednostki.

 

zaloguj się by móc komentować

betacool @betacool
6 stycznia 2020 21:21

Jakis czas temu przeczytałem tu (czyli na SN) tekst, którego nie mogę odnaleźć.

Ten tekst mówił mniej więcej o tym, że wiele razy w historii okazywało się, że gdy ktoś był na dobrej drodze, by zawładnąć bogactwami świata, to umierał bezpotomnie, a zgromadzona przez tego kogoś góra złota, zamieniała się pyliste wspomnienie.

Gdy ktoś był na drodze do zawładnięcia jakimś królestwem, to jego potomek okazywał się kimś, kto o dziwo ma jakiś poważny psychiczny defekt.

Gdy ktoś uważał, że jest dysponentem jakiejś nadzwyczajnej wiedzy, to okazywało się, że nikt nie chce go słuchać, bo ludzie wolą kogoś, kto mówi w sposób tak prosty, że dla dysponeta nadzwyczajej wiedzy, w swej prostocie zupełnie nieosiągalny.

Dawno temu Roland Joffe nakręcił film "Misja".

Wydawało mu się, że robi wielki film o wielkiej (w jego mniemaniu) teologii wyzwolenia i jej cichych bohaterach (męczennikach). Czy ktoś dziś pamięta o tym, co chciał Joffe. Nie.

Wszyscy pamiętają ten film w sposób zupełnie odmienny niż chciał i zakładał reżyser.

Nie łudźmy się, że dzieci z patchworkowych imitacji rodzin, ktoś nauczy tego, czym jest "paruzja". One nie dostaną tej szansy ani od rodziców, ani z książek z hipermarketów i mają coraz mniej szans na dowiedzenie się z kościołów zamienianych na centra fitness.

Ktoś, kto próbował dotrzeć  z dobrą nowiną do zbuntowanej nastolatki, albo do młodej dziewczyny z agencji towarzyskiej, może mógłby na temat skutecznych środków jej przekazu się wypowiedzieć. Ja nawet nie bedę próbował.

Myślę, że ten film osobom "uczonym w piśmie" w żaden sposób nie zaszkodzi, bo zapewne go nie obejrzą. Mam nadzieję, że jego odbiór przyniesie więcej pożytku niż szkód. Tak, jak kiedyś "Misja".

Póki co tylko nie znamy prawdziwych intencji twórców i nie wiemy, czy nie będzie drugiego sezonu i złowieszczego chichotu.

Ja bym wolał, żeby drugiego sezonu nie było, ale coś mi mówi, że będzie.

 

 

zaloguj się by móc komentować

betacool @OdysSynLaertesa 6 stycznia 2020 17:20
6 stycznia 2020 21:34

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że jest tak jak piszesz.

W Twoim odczuciu może się to kłócić z moim zamieszczonym nieco wyżej postem, ale moim zdaniem się nie kłóci.

zaloguj się by móc komentować

betacool @manama1 6 stycznia 2020 20:49
6 stycznia 2020 21:50

 

a) za to syjonizm jest morderczo niesympatyczny,

b) dziwne, być może dlatego, że  to właśnie sam islam atakuje i robi w końcu zestaw z wody z mózgu i mielonego z nutką trotylu

c) zmartwiłeś mnie, bo chyba powinienem się zaszczepić.

Lepiej odpuść to oglądanie. Wolę nie mieć nikogo na sumieniu.

zaloguj się by móc komentować

manama1 @betacool
6 stycznia 2020 22:07

Spokojnie co do ukąszenia - myslę zę litanie  wystarczą jako doskonale antidotum. Ale myslę też ze absolutnie nie każdy powininien ten serial oglądać - jest naprawdę niebezpieczny.  Ciekawy jestem "końca"

zaloguj się by móc komentować

betacool @manama1 6 stycznia 2020 22:07
6 stycznia 2020 22:12

Przed ciekawością to ktoś tu niedawno ostrzegał. Czuję się więc trochę mniej odpowiedzialny za twoją ewentualną zgubę.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @betacool 6 stycznia 2020 20:52
6 stycznia 2020 22:36

Nie o to mi chodziło, że przegrywają. Ttylko ludzie, potrafią wypaczać. A o to, że człowiek tam nie był pokazany zupełnie sam w swojej skrajnej samotności i niezrozumieniu.

Źle napisałam "symboliczny" - ocalił budynek jak symbol oparcia - ja to tak odczytałam

Ale tak czy inaczej wychodzi, że na szczepionkę dla nas jest już za późno, z resztą ja się nie szczepiam więc tym bardziej ;))

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @ainolatak 6 stycznia 2020 22:36
6 stycznia 2020 22:37

a i chyba gdzieś napisałam powyżej, że też wolałabym, żeby tak się zakończył i nie było kolejnego sezonu

zaloguj się by móc komentować

klon @betacool 6 stycznia 2020 13:05
6 stycznia 2020 23:17

"Każdy z bohaterów staje w obliczu oceny prawda/fałsz zupełnie sam.  Nieważna jest przynależność do wyznania i organizacji.

Tym samym Kościół zostaje unieważniony. Czyż nie?"


Interesujące spostrzeżenie.
Tak właśnie może się stać w realu, ale tylko dla osób, które zapomniały czym Kościół jest.
To one tracą więź z Kościołem. Kościół nie znika.
Przetrwa, bowiem "bramy piekielne go nie przemogą" ? :-)

Że sami stoimy w obliczu oceny prawda/fałsz, to fakt bezsporny. Mamy wolną wolę.
O ile nie przyjmiemy jako pewnik doktryny o predestynacji. Wtedy zwolnieni jesteśmy z moralnych wyborów, bo czynimy to, co jest nam "zapisane". Ale w tej sytuacji unieważniaeniu podlega ocena prawda/fałsz. Czyż nie? 

Zatem, nie jest obojętna "przynalezność do wyznania i organizacji".

BTW
Z czym zatem mogą mieć problem np. muzułmanie w czasie Paruzji? 

  

zaloguj się by móc komentować

manama1 @betacool 6 stycznia 2020 22:12
6 stycznia 2020 23:26

Już dawno za późno na ostrzeżenia -:) Nie można oczu zamykać na.......

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @OdysSynLaertesa 6 stycznia 2020 19:42
6 stycznia 2020 23:55

Czytam ,,O doskonałym nabożeństwie do NMP,, de Monfort

.

 

zaloguj się by móc komentować

SalomonH @betacool
7 stycznia 2020 00:44

Obejrzałem do końca pod wpływem notki, z ciekawości, wcześniej widziałem dwa odcinki i pewnie bym nie dokończył. Film sprawnie zrobiony, a scenariusz na najwyższym poziomie, jak na taką produkcję oczywiście. Jak dla mnie, typowa bajka Netflixa, nie wierzę, że mogłaby w kimś coś na poważnie zmienić. Różnica jest taka, że większość tych bajek, to parareligijne historie o superbohaterach, supermocach i innych niespotykanych zjawiskach. Tu mamy wizję paruzji w obecnych czasach, podaną wprost. Wszystkie rozterki i przemiany bohaterów są zgodne ze sztuką pisania scenariuszy i w sam raz starczają na te 10 odcinków. Nie widzę nic dziwnego w wyborze tematu, sam się narzuca, w końcu o czymś te filmy muszą być. Nie ma w tym filmie nic, czego nie pokazanoby wcześniej.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @SalomonH 7 stycznia 2020 00:44
7 stycznia 2020 06:15

Czy tam gdziekolwiek pada explicite odniesienie do paruzji? Przyjście mesjasza jako takie nie jest paruzją w naszym rozumieniu. W końcu Żydzi cały czas czekają na pierwsze przyjście. 

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @betacool
7 stycznia 2020 08:02

Dziękuję za namiar na ciekawy serial.
Pewnie pokazuje trendy  na najbliższą przyszłość.
Jak ja to widzę?
Na początku przychodzi do Pani Posągowej Ortodoks z CIA na egzamin jakiś chłoptaś, który napalony (nie na Panią Ortodoks) na pracę, naoglądał się filmów szpiegowskich. On może pracować dla CIA, przeciw lub realizować się w innych jakiś trójkątach, czworokątach (niestety nie małżeńskich), a tu dowiaduje się z ust Pani Ortodoks, że od dziś obowiązuje prawda, prawda i tylko prawda.
Z filmu widać, że nadal jest trendy multi-kulti czyli bierzemy trochę z Jezusa, trochę z Mahometa. Na razie, w pierwszym odcinku, nic nie wiadomo o tym czy w następnych odcinkach nie "domiesza się" trochę buddyzmu, a może jest już passe.
Pierwszy odcinek jest wyraźnie antyizraelski co widać po "pryszczatym" 40-latku z Szin Bet, który sobie zbyt dużo pozwala.
Tak się zastanawiam skąd ten antyizraelski rys? Może chodzi o to, żeby pokażać, że ekipa Donka Tr. tak całkiem nie wchodzi tam gdzie słońce nie zachodzi Izraelowi wbrew temu co podaje prasa nielubiąca go. Do tego jakiś szef, pewnie wywiadu, trzęsie portkami, gdy dowiaduje się, że przyleci Pani Ortodoks.
Film jest sprawnie zrobiony i nie nudzi.
Na koniec, już na poważnie, ostrzeżenie z I Listu św. Jana:


Umiłowani, nie każdemu duchowi dowierzajcie, ale badajcie duchy, czy są z
Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie.
1J 4,1

zaloguj się by móc komentować

SalomonH @Grzeralts 7 stycznia 2020 06:15
7 stycznia 2020 09:18

Nie widziałem chyba nigdy nic bardziej ekumenicznego w przekazie. Są nawiązania do Jezusa, ale nie jest to przyjście jest "powtórne", nigdzie nie pada to wprost.

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @betacool 5 stycznia 2020 20:59
7 stycznia 2020 09:25

i Tokarczuk grosza nie dam

zaloguj się by móc komentować

manama1 @betacool
7 stycznia 2020 09:26

Moja opinia jest taka,że po obejrzeniu całosci serialu- jest oczywiste z punktu widzenia religii, a  formalnie do tego się film się odnosi, że mamy tu bardzo silny wątek (karykaturalne ukazanie Paruzji, wszeochobecność i dominanta kłamstwa) antychrześcijański , moze częściowo antyhebrajski (dla pojęcia hebraizmu z epoki premachabejskiej szczególnie).

Poza tym- co istotne -wpisuje się obraz w pewien krąg filmów najmniej lub wcale w tym kontekście atakujących islam (przykładem, bardzo dobry skąd inąd serial "Counterpart", gdzie kościoły są zamieniane na miejsca wspomnień, a mahometanie nadal wierzą -ale to na boku niejako uwaga)

W mojej ocenie mamy tu  przesłanie  pretendujące do bycia proroczym (ewentualnie  traktowane jako samospełniające się proroctwo??) co maksymalnie dla Chrzęścijanina naganne moralnie, stanowiące  - w skrócie mowiąc -stwierdzenie (raczej jednak nie apoteozę) dominanty wszechobecności kłamstwa i ilizji. Takie ujęcie   jest poza tymi przede wszystkim   bardzo niebezpieczne bo poprzez przeinaczenia podważa podstawy Wiary Chrześcijańskiej.

Jawne i dziwne sytuacyjnie (np. związek Rosji z Izraelem przeciw Ameryce) mieszanie polityki z religią nie wymaga komentarza, poza jednym stwierdzeniem preferencji islamu. Mam ogólne wrażenie ze film odtwarza pewien moralny i pojęciowy chaos, a to juz najcieższa pułka.

 

zaloguj się by móc komentować

betacool @ainolatak 6 stycznia 2020 22:36
7 stycznia 2020 09:55

Zauważ, że ostatecznie, pastor ów jak go nazywasz "symbol oparcia" spalił.

 

zaloguj się by móc komentować

betacool @Grzeralts 7 stycznia 2020 06:15
7 stycznia 2020 09:59

Serial pozostawia nam pole wyboru do oceny, czy naszym zdaniem jest to "powtórne przyjście", a także czy mamy do czynienia z prawdziwym, czy fałszywym prorokiem (o czym pisze p. Adrzej z Gdańska).

zaloguj się by móc komentować

betacool @SalomonH 7 stycznia 2020 09:18
7 stycznia 2020 10:00

Dawka ekumenizmu rzeczywiście jest dość duża.

zaloguj się by móc komentować

betacool @ikony58 7 stycznia 2020 09:25
7 stycznia 2020 10:06

Jak mi tematów zabraknie, to może bym ją wziął na tapetę. Sęk w tym, że mi tematów nie brakuje.

zaloguj się by móc komentować

betacool @manama1 7 stycznia 2020 09:26
7 stycznia 2020 10:14

Trudno mi się z tym zgodzić z tą preferencją islamu. Jest tam scena krwawego zamachu i to dokonanego w sposób, gdzie człowiek jest użyty jako bezwolne narzędzie.

zaloguj się by móc komentować

manama1 @betacool 7 stycznia 2020 10:14
7 stycznia 2020 10:19

ależ to dokładnie jest wpisane w islam (dzihad). Ludzie nie rozumieją..lub nie chcą zrozumieć cyzm jest islam. owszem to "poddanie" ale bezwxzględnej woli prawdziwych "wiernych". To zreszt atylko jedne z watków jaki niesie przełśanie tego filmu

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @betacool
7 stycznia 2020 11:36

Zostawiam fragment audiobooka... Życząc wszystkim, w tym sobie, rozeznania. Pośród coraz bardziej nachalnej masy ciekawych "niejednoznaczności", poprzetykanych "okruchami prawdy". Zwłaszcza tych próbujących, naokoło, przypadkowo i niewinnie, wyprowadzić dyskusję nad prawdami objawionym i w Piśmie, poza Pismo. By spłaszczyć i zawłaszczyć owe prawdy, do jednych z wielu dysput filozoficznych. Wymysłu człowieka - "czułego narratora", zbawiciela siebie samego, bez potrzeby istnienia kościoła.

"Kościół a masoneria: część IV"

 

zaloguj się by móc komentować

SalomonH @manama1 7 stycznia 2020 10:19
7 stycznia 2020 11:50

Ten film jest antyislamski bardziej niż antychrześcijański, imamowie pełnią w nim rolę faryzeuszy i uczonych w Piśmie, a prorokiem nowego Mesjasza jest chłopak, który jest analfabetą, co oznacza, że nie dostał żadnej religijnej edukacji.

zaloguj się by móc komentować


valser @betacool
7 stycznia 2020 12:27

zainspirowales mnie ta notka, jak sie ogarne to cos napisze. 

zaloguj się by móc komentować

Janusz-Tryk @betacool
7 stycznia 2020 12:33

Uuu brzmi zachęcająco. Obejrzę. Tym bardziej że zasuskrybowałem Netfixa z powodu Wiedźmina :D Tylko i wyłącznie.

zaloguj się by móc komentować

manama1 @SalomonH 7 stycznia 2020 11:50
7 stycznia 2020 12:42

Co do analfabetyzmu, to prosze sobie poczytać o początkach islamu i ich wykształceniu. Co do fazyzeuszy, no cóz.....sporo ich tam, oj sproro.

Powtarzam z nacislkiem, to tylko jednen z watków ktroez trzeb aporuszać co do tego filmu.

zaloguj się by móc komentować

betacool @valser 7 stycznia 2020 12:27
7 stycznia 2020 12:57

Cieszę się. Mam nadzieję, że chwilowy brak inspiracji wynikał z dużej ilości czasu spędzanej na lodowisku.

zaloguj się by móc komentować

betacool @Janusz-Tryk 7 stycznia 2020 12:33
7 stycznia 2020 13:05

Nie traktuj tej notki jako zachęty. To raczej opis zdarzenia obok, którego trudno mi było przejść bez żadnej reakcji z nadzieją na to, by przyjrzeć się mu oczami innych Nawigatorów.

zaloguj się by móc komentować

ArGut @betacool
7 stycznia 2020 16:01

Amerykańskie seriale bywają inspirujące :) Ja też tak miałem z Tom Clancy - Jack Ryan. Wrzuciłem w wyszukiwarkę Messiah i poza produkcją amerykańską z 2020 jest też produkcja brytyjska BBC - Messiah.

Messiah z Netflixa już jest do zobaczenia na PUTLOCKER-ze, nie rerejestrowana a w wersji strumienia 360p. Mnie zainteresował aktor Michael O'Neill, który podobnie jak w mesjaszu gra w "dżeku rajanie" amerykańskiego senatora/oficjela, który DUŻO może i chce chronić prezydenta (sezon 2). 

A co do aktualności gangstersko / politycznych to antagonista z sezonu 1 - Jack Ryan nazywa się Suleiman, bez i. Jest nieznanym terorystą pragnącym zabić amerykańskiego prezydenta. Jego radykalizacja przebiega od rodzinnej tragedii - bombardowanie domu zapewne przez izraelskie lotnictwo - 1983, następnie wyjazd do Francji i bycie obywatelem 2 kategorii, powrót w rodzinne strony i budowanie organizacji sieciowej - nie widzialnej dla amerykanów.

Może będzie sezon 2, Messiah-a na Netflix-ie. Wiedźmin sezon 2 już jest zapowiadany.

 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @betacool 7 stycznia 2020 09:55
7 stycznia 2020 16:33

oczywiście

ale mamy zatem ocalenie oparcia przez posłannika i zniszczenie przez "zwątpienie" przez człowieka, niestety

mi akurat ocalenie się podobało - właśnie pokazywało, że po coś ta budowla jest potrzebna, nie samotność i całkowita indywidualność.

zaloguj się by móc komentować

AdalbertXX @gabriel-maciejewski 6 stycznia 2020 09:07
11 stycznia 2020 14:35

A  to dobra  uwaga  , dowcipna  i prwadziwa .Dziwne  tylko ,że netfilx to puścił ,coś im się pokiełbasiło ? Mają jakiegoś trojana czy co  ? Po "Dwóch papieżach " to zaskakujące  . Widać i tak można  szukać targetu . 

zaloguj się by móc komentować

AdalbertXX @ainolatak 7 stycznia 2020 16:33
11 stycznia 2020 21:28

Jednak mimo nadziei nie  ma  pewności co sam netflix chciał przekazać . Mam mieszane  uczucia . Ten kanał nie chiciał zasiać w  nas owej nadziei nawet przez wypadek przy pracy . To jest ściema . Początkowo widziałem tam odniesienia do biblii i Nowego Testamentu ale im dalej końca serialu tym bliżej miasteczka Twin Peaks . Poza tym nasuwa się skojarzenie z " Guru. Kolos na glinianych nogach " Anthonego Storra . Oczywiście nic nie jest  tu jasne  ale  ma takie  być i serial rzeczywiście  ukazuje  mentalność chrześcijan oczekujących mesjasza i cudów  . To akurat  ciekawy zabieg netflixa , zagranie na emocjach a właściwie na  potocznym myśleniu ludzi . Bez tego  nie  dało by się uprawiać żadnej filozofii a własciwie  propagandy . 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @betacool
11 stycznia 2020 22:30

Na potocznym !!! myśleniu. Dokładnie :)

.

 

zaloguj się by móc komentować

MarcinD @betacool
17 stycznia 2020 19:46

Właśnie skończyłem oglądać cały ten pierwszy sezon. Podchodziłem do niego jak pies do jeża, z dość oczywistego poczucia dysonansu poznawczego (Netflix i Mesjasz), ale w końcu się zdecydowałem, bo stwierdziłem, że skoro oglądam tyle innych produkcji, to czemu nie taką?

Serial jest dla mnie na razie dość nieoczywisty. Nie potrafię jednoznacznie ocenić, czy jest to kolejne "walenie w kościół", czy może jednak jakieś działanie Ducha Świętego? Kto wie. Dwie refleksje wracają do mnie po seansie: Ludzie teraz jak nigdy wcześniej (a może dokładnie tak jak zawsze) rozpaczliwie oczekują na cud i chcieliby tak bardzo go doświadczyć / przekonać się, że nie są sami, że jest tam nad nimi Ktoś. A jednocześnie nie są w stanie w to uwierzyć, po rewolucji doby oświecenia, wszystko racjonalizują i szukają takiego wytłumaczenia.

Jakbym miał zgadywać, to powiedziałbym, że ponowne przyjście Jezusa będzie zupełnie inne, niż wszyscy to sobie wyobrażają, szczególnie ci, którzy myślą, że wiedzą o tym najwięcej. Tak samo zupełnie, jak inne było jego pierwsze przyjście, niż wyobrażali to sobie żydzi.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @MarcinD 17 stycznia 2020 19:46
18 stycznia 2020 05:48

Słyszałem o tym, że powstał pomysł, aby powrót Mesjasza (bez cudzysłowiu) zainscenizować przy pomocy technik hologramowych. Mnóstwo ludzi uwierzyło by w taki "cud" wspomagany przez wrzawę medialną wszczęta przez "agentów wpływu". To, rzecz jasna, byłby rodzaj dywersji antychrześcijanskiej. Kto wie, czy siewcy ideolo New Age tego nie wykorzystają. Póki co,  takie filmy jak np.  "Mesjasz" mają ludzi stopniowo przyzwyczaić do narzuconej wizji rzeczonego powrotu Jezusa. Potem wybierze się stosownego kandydata (aktora) do potrzebnej roli. Mogą wykorzystać socjologiczny fenomen, że coraz więcej ludzi  przestaje odróżniać świat  realny od wykreowanego przez medialny matrix, a nawet  uważa , że to matrix jest prawdziwym realem.

Pójdzie jak z górki.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować