-

betacool

Komentarze użytkownika

@Niebiańskie centrum dowodzenia 3 (tytuł roboczy) (23 września 2017 09:55)

Ja pierdykam. Przecież jeśli taka zgraja będzie pomocnikami diabła, to piekło się rozleci już w kolejnym odcinku...

betacool
23 września 2017 13:02

@Latam. Odcinek 3 (22 września 2017 20:59)

Ja tam jestem zwolennikiem prozy, która zaczuna się od trzęsienia ziemi a potem napięcie wzrasta.

Dlatego myślę, że trzeci odcinek powinien być pierwszym, albo jakoś tak....

 

betacool
23 września 2017 10:41

@O czwartej władzy (22 września 2017 09:20)

Przyjdą i zaliczą fangę w nos.

Poza internetem nie ma prawdziwego życia. Są same wampiry przebijane kołkami kolejnych systemów i kolejnych ekip. Takie "szkieletów ludy".

betacool
22 września 2017 12:51

@W obronie szkolnych zwyrodnialców (21 września 2017 08:56)

Ja miałem panią od ZPT - maniaczkę pisma technicznego. Skala ocen była jak u prof.  Ziemskiego.

Potem tym pismem technicznym na luziku robiłem wpisy w swoim indeksie.

No i muszę stwierdzić, że przy wstawianiu ocen, ręka wpisującego zawisała w powietrzu i dość często padał komentarz, o tym jak wspaniale prowadzę indeks.

Wydaje mi się, że kilka razy w zasłużyłem w ten sposób na kompletnie nie zasłużoną litość, a kilka razy podbiło mi w górę ocenę.

betacool
22 września 2017 10:03

@Wpływ rozwoju kolei na oprawę mordobicia, czyli jak rosyjska klasa robotniczo-chłopska rozładowywała napięcia. (17 września 2017 19:20)

Wspomnienia są napisane niezwykle barwnym językiem, duża ich część nawet z dialogami. Przyznam, że czyta się je świetnie, zwłaszcza te wspomnienia z Rosji.

No i te wszystkie kalki z przeszłości, które przebijają do dziś. Warto przeczytać.

Zastrzeżenie dla licytujących dałem tylko po to, by nie przepłacać, bo egzemplarzy po dwadzieścia kilka złotych krąży po internecie sporo.

betacool
21 września 2017 17:59

@Lanie wody (21 września 2017 14:26)

No takich rzeczy to mnie na chemii nie uczyli, trochę było na fizyce o gotowaniu w górach.

Chociaż ta lekcja to chyba jednak bardziej na zajęcia z religii by pasowała.

betacool
21 września 2017 15:26

@O koniach na wagę złota, o końskich penisach na wagę i o tym, jak na złoto zrobić kogoś w konia. (21 września 2017 10:26)

No ja bym nawet nie podejrzewał, że z klaczy dońskich krzyżowanych z anglikami pełnej krwi takie indywidua się rodzą...

betacool
21 września 2017 12:32

@Czy Rolling Stonesi mają coś do ukrycia? (20 września 2017 09:05)

No tak, tylko materiał nie na legendy tylko na jakieś opowiastki...

W sumie te polskie legendy muzyczne, to chyba się utrwalają poprzez kłopoty ze zdrowiem, albo ze służbą zdrowia - Niemen, Grechuta, Ciechowski...

betacool
20 września 2017 14:22

@Czy Rolling Stonesi mają coś do ukrycia? (20 września 2017 09:05)

Oj tak, tak.

Drogę do całkowitego zejścia pokazuje nasz grajdołek.

U nas oprócz Riedla prawie nikt się na tamten świat w sposób rokendrolowy nie wyprawił, więc prawie wszyscy jak jeden mąż ocinają kupony śpiewajac "Dziwny jest ten świat" albo "Dni, których jeszcze nie znamy".

Wszystko na tle coraz bardziej festyniarskich opraw świetlnych.

 

 

betacool
20 września 2017 13:49

@Wpływ rozwoju kolei na oprawę mordobicia, czyli jak rosyjska klasa robotniczo-chłopska rozładowywała napięcia. (17 września 2017 19:20)

Tak sobie wczoraj zerknałem jeszcze do niezwykle arcyciekawego artykułu pani Hanny.

http://kossobor.neon24.pl/post/135328,milieu-mauzolea-i-dola-ludu-pracujacego-miast-i-wsi

We wspomnieniach Adama Uziębły odnajdziemy pewne uzupełnienie opisanych w nim wątków.

Młody Adaś poznaje Piłsudskiego na jednym z towarzyskich spotkań. Jest tam oczywiście i Kasprowicz, który zachwyca się Ziukiem bez opamiętania.

 

 

 

betacool
20 września 2017 12:16

@Czy Rolling Stonesi mają coś do ukrycia? (20 września 2017 09:05)

A ja myślę, że oni są jednym z tych wyjatków, który ma nam udowodnić, że cały ten biznes nie obraca się w schemacie: mocne wejście/prochy +alkohol/ szybkie wyjście (zejście) + cała masa kasy z budowania "przedwcześnie nieżywej legendy".

Ja już wiem kto przjmie po nich pałeczkę. To będzie U2.

 

betacool
20 września 2017 11:47

@Wpływ rozwoju kolei na oprawę mordobicia, czyli jak rosyjska klasa robotniczo-chłopska rozładowywała napięcia. (17 września 2017 19:20)

Wiesz, ja mam takie nieodparte przeczucie, że ludzie, którzy od czasu do czasu się napiją i pobiją na śniegu mając na rękach skórzane rękawice nie myślą o rewolucji.

Natomiast pięknoduch, który wzdraga się na myśl o mordobiciu, ale nie wzdraga się na myśl o celowaniu do człowieka z dubeltówki, to jest właśnie typ zmieniacza świata...

 

betacool
18 września 2017 23:28

@Wpływ rozwoju kolei na oprawę mordobicia, czyli jak rosyjska klasa robotniczo-chłopska rozładowywała napięcia. (17 września 2017 19:20)

Te dwie ekipy naparzające się w rękawicach pośrodku zamarzniętej rzeki i goście czuwający nad tym, by w odpowiednim momencie potraktować tyłki solą... - to chyba też może być metafora - taka trochę bardziej rozbudowana.

betacool
17 września 2017 20:39


@Czy Maryla Rodowicz zostanie dyrektorem do spraw rozrywki w TVP? (17 września 2017 09:56)

Chyba nadszedł czas, by nieco rozwinąć frazę na  "ciemny i głuchy".

betacool
17 września 2017 20:07

@W chruśniakowym maliniaku. Rzecz o dysonansie poznawczo - lirycznym. (17 września 2017 11:24)

Ponoć faceci są jednak wzrokowcami i ta fraza zawsze mi się kojarzyła z dziewczyną z rumieńcami na policzkach. Ze smakowaniem i testowanie zapachu mi się nigdy nie kojarzyło.

Za to u Leśmiana działań na wszelakie zmysły jest naprawdę dużo. Może dlatego tak bardzo podobał się polonistkom...

Swoją drogą przez 12 lat edukacji szkolnej język polski tylko raz miałem z facetem. To były dwa tygodnie zastępstwa...więc na Leśmiana przez zwiększony udział w nauczycielstwie  chromosomu XX, chyba byliśmy po prostu skazani...

 

betacool
17 września 2017 17:21

@Czy Maryla Rodowicz zostanie dyrektorem do spraw rozrywki w TVP? (17 września 2017 09:56)

Ja wczoraj zabrałem się do oglądania koncertu premier i odpadłem z tej stromej ściany na wysokości Trojanowskiej. Potem gdzieś na TVP Kultura trafiłem na koncert Sting i to z zupełnie mi nie znanymi utworami w muzycznie irlandzkich klimatach.

Oglądałem już do końca. Nie było tam błyszczących elektronicznych lamperii. Była muzyka. Ona nie zawsze mi się podobała, ale w każdym momencie była autentyczna.

Strasznie podłe zdanie mają o nas ci tv-macherzy, skoro faszerują nas taką sieczką jak to Opole. 

 

betacool
17 września 2017 17:05

@W chruśniakowym maliniaku. Rzecz o dysonansie poznawczo - lirycznym. (17 września 2017 11:24)

W butlę do wina wlewamy płyn zrobiony w podanych przeze mnie proporcjach. 

Sekret jest w soku, który nie powinien być robiony w sokowniku, lecz wyciskany na zimno. Wtedy nie zabija się zawartych w owocach naturalnych drożdży i żadnych drożdży nie musimy i nie powinniśmy wtedy dodawać.

Butla musi być wypełniona po podstawę szyjkę. Stawiamy ją w ciepłym miejscu. Wino zaczyna pracować - to z porzeczki nawet bardzo mocno. Gdy bąbli jest masa w szyjce zbierają się różne resztki. Wydobywamy je małą łyżeczką, a ubytki w butli uzupełniamy wodą z cukrem. Jak fermentacja wyraźnie zwolni, nakładamy korek z rurką uszczelniamy plasteliną i sobie patrzymy jak puszcza w tej rurę bąbelki. Jak przestanie, to rozlewamy do butelek. To jest przepis na słodkie wino. Ma tę zaletę na ...

betacool
17 września 2017 13:39

@W chruśniakowym maliniaku. Rzecz o dysonansie poznawczo - lirycznym. (17 września 2017 11:24)

Notkę Coryllusa czytałem z prawdziwą przyjemnością, bo po zamieszczeniu mojej i refleksją, że najlepszym testem na erotyczość chruśniaka byłoby wpuszczenie tam parki tej pobudliwej odmiany szympansa. Nie sądzę żeby zabrały się za coś innego niż opędzanie od gzów...

A to by świadczyło o niezwykle wysokim poziomie leśmianowych niezaspokojeń.

betacool
17 września 2017 13:24


Strona 1 na 23.    Następna