-

betacool

Artykuły użytkownika

Podróż za uśmiech gestapowca, czyli jak ominęło nas bycie poddanymi angielskiego monarchy

makulektura

Podróż za uśmiech gestapowca, czyli jak ominęło nas bycie poddanymi Zjednoczonego Królestwa

Józef Gawlina, Wspomnienia, Księgarnia św. Jacka, Katowice 2004, s. 432

Stanisław Schimitzek, Na krawędzi Europy. Wspomnienia portugalskie 1939-1946, PWN, Warszawa 1970, nakład 3000 egz., s. 772

 

W poprzednim wpisie wspomniałem, że Arcybiskup Gawlina był osobą bardzo dobrze zorientowaną. Dzisiejszą podróż po makulekturowych stronicach rozpoczniemy od fragmentu, który tę tezę potwierdza, bowiem ów duszpasterz przyznaje się w nim do posiadania „domorosłego wywiadu”. W poniższym urywku będziemy mogli także zauważyć, jak dużą rolę odgrywały w czasach II RR więzy rodzinne, towarzyskie i organizacyjne. Były ...

betacool
11 maja 2020 23:12

14     1152    10

Syrop klonowy i mrówki

Niedzielne cudka z Beta-ogródka

Istotnym elementem mojego dzieciństwa była praca w ogrodzie i na działce. Rodzice mieszkali z dziadkami na sporej 23 arowej działce. Z samych początków pamiętam krowę stojącą w obórce. Były także świnki, ale to w czasie gdy byłem bardzo mały. Odkąd zaczęła się nauka w szkole z inwentarza żywego zostały kury, a czasem gęsi. Mniej więcej wtedy dziadek i mój tata wydzierżawili niecały hektar działek znajdujących się tuż za naszym płotem. Potem całe lata spędzali na produkowaniu wszelakich warzyw, których nadwyżki sprzedawali na rynku, lub do ogrodniczej spółdzielni.

My, jako smyki uczestniczyliśmy całymi godzinami w przygotowywaniu pęczków robionych z tych warzyw. Cebulę, rzodkie ...

betacool
10 maja 2020 14:05

47     1535    19

Wróżby Salamandra, czyli etatowi prorocy

makulektura

Wróżby Salamandra, czyli etatowi prorocy

Jan Matejko, Wernyhora - szkic

 

Czasy poprzedzające dramatyczne wydarzenia obfitują zazwyczaj w przepowiednie i proroków. Nie inaczej było w roku 1939. Oto w 27 marca 1939 roku na stronie szóstej „Ilustrowanego Kuriera Codziennego” ukazał się artykuł „Gdy czarny orzeł znak Krzyża splugawi…” Sensacyjna przepowiednia z roku 1893 o przyszłych losach świata”.

Trzeba uczciwie przyznać, że do dziś robi ona na czytelniku duże wrażenie. Jak powiada rzeczony artykuł, podczas seansu spirytystycznego zorganizowanego w majątku hrabiego Władysława Wielogłowskiego, wywołany duch przepowiedział odrodzenie się Polski. Miało się to stać po upadku Rosji i Aus ...

betacool
7 maja 2020 11:43

34     1506    7

Na tropach orderu Świętego Graala

 

 

Trudno nie lubić przygód, które towarzyszą zmaganiom w rozwikływaniu niektórych historii. Ostatnio szliśmy tropami wyprawy Retingera i jeszcze do postaci pana Józefa wrócimy, przy okazji przeglądania stronic zupełnie niezwykłych wspomnień. Dziś krótka przerwa na poszukiwanie Świętego Graala. Niezupełnie samego Graala, bo to ścieżka mocno wydeptana, a ja wolę te mniej uczęszczane. Zapraszam zatem do poszukiwań dotyczących orderu Św. Graala. Już śpieszę wyjaśnić, gdzie ja się na pierwszy ślad natknąłem.

Otóż zdjęcie, które oglądacie powyżej widnieje przy wikipedycznym biogramie Tadeusza Chciuka (pseudonim Marek Celt). Był on osobą odpowiedzialną za bezpieczeństwo misji Józefa Retingera z 1944 ...

betacool
29 kwietnia 2020 13:19

134     2730    25

Niewiarygodne przygody Józia... Wielkie odloty. Cz.2

makulektura

Jan Pomian, Józef Retinger życie i pamiętniki "szarej eminencji"

Można zaryzykować tezę, że latanie, ale także przerwy w lataniu uczyniły Józefa Retingera człowiekiem, któremu towarzyszył pewien złowrogi rozgłos. Najbardziej znany jest ostatni lot generała Sikorskiego, w którym Retinger (choć towarzyszył Naczelnemu Wodzowi zawsze), nie wziął udziału.

Kolejny lot, który go ominął, miał dla niego dużo gorsze reperkusje. Było to w nocy z 29 na 30 maja 1944. Retinger miał wrócić z okupowanej Polski, był na lądowisku, ale nie odleciał. Oto opis zdarzenia zaserwowany przez Pomiana:

„Retinger znajdował się na drugim końcu pola. Akurat księżyc się schował i w ciemności nastąpiło zamieszanie. Retinger, kt&oacu ...

betacool
25 kwietnia 2020 01:09

23     1037    12

Czy Radoryski wygra z Nienackim do dwóch?

makulektura

 

Sportu na żywo prawie teraz nie ma, więc wykombinowałem, że warto zorganizować jakieś parasportowe zawody. Jak postanowiłem, tak uczyniłem:

http://betacool.szkolanawigatorow.pl/o-sztuce-wadania-radoryski-nienacki

Po jakims czasie zorientowałem się, że ogłosiłem rozpoczęcie "meczu" na portalu, który kibicuje Radoryskiemu, a umiarkowani fani Nienackiego nic o nim nie wiedzieli. Postanowiłem ich trochę rozruszać. Przedstawiłem ideę wydarzenia i poinformowałem, że gość, do którego spuścizny się odwołują przegrywa z prawie nikomu nie znanym debiutantem.

Okrutna prawda wyglądała bowiem tak, że w połowie rozgrywki dwa tomy prozy Nienackiego osiągnęły poziom 2 złotych. Dyskusja dotycząca oceny tego faktu była bardzo i ...

betacool
20 kwietnia 2020 22:02

15     681    6

Post sex

Niedzielne cudka z beta-ogródka

 

Klasztor w Wąchocku. Fragment fresków.

 

Z racji tego, że jest jak jest, siedzimy razem w domu dużo dłużej niż kiedykolwiek. Wszyscy są powytrącani z zajęć w świecie zewnętrznym. Młodzież nie może bronić pracy magistrskiej, licencjackiej, ani uczęszczać do liceum. My - czyli rodzice pracujemy zdalnie, czyli spoglądamy co jakiś czas na komórkę i odpowiadamy światu, który zupełnie o nas nie zapomniał.

Wolnego czasu jest więcej, bo same dojazdy z pracy i do pracy to półtorej godziny dziennie. Zysk na czasie ewidentny i nawet za bardzo nie można nacieszyć się tanim paliwem, bo tankowana w karnister benzyna do kosiarki, starcza prawie na cały sezon.

Rozmowy, dyskusje ...

betacool
19 kwietnia 2020 18:37

13     1295    22

"Allo, Allo!!!", czyli niewiarygodne przygody Józia zgrywusa. Część 1

makulektura

 

Atmosfera jest chorobliwie ciężka, choć powodowana drobiazgami, których chyba nikt nie próbuje ważyć, bo nie masa jest tu istotna, a zagrożenie i walka. Co prawda dni kwarantanny doczekały się już swoich amatorskich dokumentatorów, ale czy ktoś kiedyś nakręci komedię o koronawirusie, tego nie wiemy. Nie jest to na razie kwestia do urządzania głupich chichów.

Temat nie nagranej jeszcze komedii nie jest taki kompletnie bezsensowny. Istnieje bowiem taki gatunek filmowy jak komedia wojenna. Nie wiem, kto pierwszy zaczął robić sobie jaja z pogrzebu, czyli bekę z wojennych tragedii. Może był to Chaplin? Pamiętacie scenę z filmu „Charlie żołnierzem” z 1918 roku ?

Charlie przyprowadza do alianckich okopów piętna ...

betacool
18 kwietnia 2020 10:15

32     1369    10

O sztuce władania. Radoryski vs. Nienacki (do przerwy 22:2)

Makulektura


Michał Radoryski w swym powieściowym debiucie od razu rzucił się na głęboką wodę. Już tłumaczę dlaczego. Są takie kryminały, które rozpoczynają się od bardzo dramatycznej zazwyczaj sceny, która jest na dobrą sprawę finałem całej fabuły. Zakończenie już znamy, a cała akcja pokazuje ciąg zdarzeń, który nas do ostatecznego rozwiązania prowadzi. Sztuka zawładnięcia odbiorcą polega na podtrzymaniu napięcia narracji, bowiem samo zakończenie nie przyniesie nam niespodzianek. Powieść „Zbigniew Nienacki & Charles Dicknes” na takim właśnie schemacie się opiera. Koniec Nienackiego, czyli finał jego prywatnego i twórczego życia jest nam przecież dobrze znany…

A zatem pojawia się ze swą powieścią Michał i proponuje nam ...

betacool
15 kwietnia 2020 20:50

40     1441    10

O uśmiercaniu i odradzaniu

Niedzielne cudka z Beta-ogródka

O.K. Klemens, O miłości ukrzyżowanego Zbawiciela, t.1-2, Wydawnictwo Księży Jezuitów, Kraków 1933, s. ok. 780

 

„Pewnego dnia Jezus idąc z Betanii do Jeruzalem, łaknął; a ujrzawszy przy drodze drzewo figowe przystąpił do niego, ale znalazł na nim same tylko liście, Tedy rzekł do drzewa: Niechaj się nigdy z ciebie owoc nie rodzi na wieki. I w tejże chwili uschło. A uczniowie dziwowali się, że drzewo, przedtem zieleniejące się, tak nagle uschło, skoro Jezus je przeklął. Niemniej dziwny, choć wprost przeciwny, cud uczynił tu Zbawiciel, gdy uschłemu drzewku figowemu, to jest duszy łotra w grzechach zastarzałej, w jednej chwili życie przywrócił, tak że natychmiast zazieleniło się, zakwitło i wyborny owoc wyd ...

betacool
5 kwietnia 2020 23:30

5     849    10

Tatusiu!!! Kup dziecku komiks, czyli „Zemsta błazna” (tylko dla dorosłych!)

Fan nr 1, wydanie 1, nakład 100 000 egz.

 

Lata 1989 i 1990 zapamiętaliśmy jako lata przełomu. Dotyczył on wielu sfer naszej rzeczywistości - także rynku wydawniczego. Pisałem tu jakiś czas temu o książce Bronisława Geremka „Świat „opery żebraczej”  wydanej w czasie wielkiej przemiany.
W kolejce do opisania czeka ważna polska książka o błaźnie wydana w roku 1990. Dziś jednak o nie o niej, choć jej tematyka w pewien sposób o nią zahaczy.

Proponuję byśmy przenieśli się w świat komiksu czasu przełomu.

Pierwszy numer pisma „Fan” oddano do druku w styczniu 1990 roku. Nakład był imponujący 100 000 egzemplarzy. Wydawnictwo drukowały Zakłady Graficzne w Katowicach umiejscowione przy ulicy Armii Czerwonej. Numer otw ...

betacool
30 marca 2020 22:16

10     1135    8

Giełda Wymiany Papierów Deficytowych

Niedzielne cudka z Beta-ogródka

Mógłbym Wam pokazać jak niedzielnym ogródku mają się kwiatki, które nie uświadczyły zimy. To by w sumie oznaczało, że obrazki, które oglądaliście w tamtym roku w marcu, teraz byłyby już w styczniu (przebiśniegi). Krokusy, które rosły na początku kwietnia teraz kwitły w lutym... Te same kwiatki i czasowe przesunięcie. 

Żeby kwiatki były nowe to trzeba się wokół tego zakręcić. Pójść na giełdę albo do ogródka sąsiadki i coś tam zahandlować...

Czas jest taki, że osoby z bloków mogłyby jednak na widoki z ogródka zareagować smutkiem albo zazdrością. Myślałem sobie trochę o tym i wpadłem na pomysł, by stworzyć tutaj taką mini giełdę. Tyle ...

betacool
29 marca 2020 19:22

9     1163    8

Anton Zischka, czyli margarynowy ślizg w stronę przyczyn wojny

Anton Zischka, Nauka łamie monopole, Książnica – Atlas, Lwów-Warszawa 1936, s. 328 + zdjęcia + kartka z wojennego kalendarza

 

W dzieciństwie dwóch rzeczy mama nie mogła mi w żaden sposób przemycić do kanapek. Były to świeża papryka i margaryna. Wystarczyło, że papryka dotknęła wędliny, bo leżała obok niej na półmisku i nieodwołalnie miesne kawałki stawały się dla mnie niejadalne i powodujące odruch wymiotny. Nie wiem dlaczego tak się działo i kiedy to minęło, bo teraz paprykę lubię czasami schrupać. Niechęć do margaryny natomiast pozostała mi do dziś. Po artykule pani Ewy poziom obrzydzenia znacząco się podniósł. Jednak po tym, co w swojej popularnej niegdyś prozie, zupełnie dziś zapomnianej i napiętnowanej stemple ...

betacool
26 marca 2020 20:22

26     1284    15

Uzdrawiacze świata

 

Prof. Dr. H. Graetz, Historia Żydów, t. 7-9, Krajowa Agencja Wydawnicza, Kraków 1990, s.700

 

Dwa ostatnie wpisy poświęciłem Jerzemu Blandracie - człowiekowi renesansu, który był medykiem Bony. Potem wrócił do Rzeczpospolitej jako teoretyk ariańskiego ubóstwa, by pod koniec życia zmienić się w politycznego praktyka, pomagającego w błyskotliwej karierze Stefanowi Batoremu. Jako arianin, przez wiele lat nawoływał do praktykowania ubóstwa, a zmarł najprawdopodobniej w dramatycznych okolicznościach, za to nieprawdopodobnie jak na arianina bogaty.

Blandrata opuścił Polskę mniej więcej w tym samym czasie co Bona. Wrócił niedługo po jej śmierci, która nastąpiła wtedy, gdy Bona obwieściła zamiar powrotu do nas ...

betacool
22 marca 2020 17:50

26     2107    21

Od ginekologii do teologii, od chędożenia do wyzwolenia

W pierwszej części historii o Jerzym Biandracie (Blandracie) poznaliśmy go jako ginekologa dbającego o Bonę. Ów włoski medyk wybrał na wyjazd z Polski ten sam czas, co królowa i podróżował w podobnym kierunku. Gdy Bona w trybie nader gwałtownym, troski przestała wymagać, Biadrata (podobno ścigany przez inkwizycję) uciekł z Włoch do Genewy. Tam wiódł dysputy z Kalwinem i w 1558 roku wrócił do Polski, z tym że już nie jako ginekolog, lecz jako ariański teolog.

Te dwie, zdawałoby się leżące przeciwnych biegunach nauki dziedziny (ginekologia i teologia), życie potrafiło jednak w figlarny sposób posplatać. Żeby się o tym przekonać sięgniemy do tekstu traktującego i o arianach i o Biandracie. Gdyby nie Aleksander Brückner, zapewne n ...

betacool
22 lutego 2020 16:19

41     2062    14

Fejki Matejki, czyli wikipedyczny rachunek różniczkowy cz.1

Fejki Matejki, czyli  wikipedyczny rachunek różniczkowy

Jan Matejko, Stefan Batory pod Pskowem, 1872

 

Aleksander Brückner, Różnowiercy polscy, PIW, Warszawa 1962, nakład 3000 + 253 egz.,

s. 220

 

Ostatni wyjazd do Warszawy chciałem połączyć ze zwiedzaniem Muzeum Narodowego, by móc przyjrzeć się z bliska pewnemu medalionowi na obrazie przedstawiającym sławnego błazna namalowanego przez Matejkę. Niestety tam nie dotarłem. Utknąłem z dwiema moimi dziewczynami w okolicach starego miasta, więc zgodnie zdecydowaliśmy, że pójdziemy zwiedzić Zamek Królewski. Początkowe uczucie niezadowolenia z niewykonania zaplanowanej misji, dość szybko uleciało, bowiem i w muzeum zamkowym znajduje się wiele dzieł mistrza Jana, ...

betacool
18 lutego 2020 20:20

56     11477    27

Baśń o Cyganach, o łowach na żebraków pochodzących z dobrych rodzin i o domowym zaciszu

Jakiś czas temu nieco baczniej przyglądałem się dziełu Bronisława Geremka p.t. „Świat opery żebraczej”. Mogliśmy wtedy porównać policyjne metody stosowane wobec żebraków w Rzymie, z tymi nieco bardziej dynamicznymi, które miały miejsce w Anglii. Te wyspiarskie w jakiś przedziwny sposób miały się (zdaniem profesora) splatać z etosem pracy, ale istoty tej więzi w poprzednim odcinku jeszcze nie zgłębiliśmy.

Aby pojąć fenomen tego związku, nasz historyk odsyła nas do aktów prawnych dotyczących żebraków i włóczęgów. Pierwsze statuty nakazywały chwytanie nieszczęśników, wsadzanie ich w dyby, stawianie pod pręgierzem i wypędzanie. Metody zwalczania procederu były więc dotkliwe, ale z pracą związku ...

betacool
6 lutego 2020 18:59

50     4884    12

Gdy błazen widzi piękniejszą Polskę

Dzięki Michałowi mogę Was dziś zaprosić na styczniowy wykład w Akademii Radia Wnet.

 

https://prawygornyrog.pl/tv/2020/02/wojciech-lipski-betacool-w-labiryncie-sowich-zwierciadel-czy-mozna-dotrzec-do-prawdy-o-blaznie/

Swoją nadruchliwośćią sprawy zdecydowanie mu nie ułatwiłem, ilością obrazków także chyba nie. Dziękuję więc jak najpiękniej za tę realizację.

Podziękowań muszę zamieścić nieco więcej. Agnieszce, Tomkowi i Pioterowi za duży wkład w tę prezentację, a Julii za uczynienie obrazów w miarę posłusznymi.

Mniszysku dziękuję za duchową osłonę, bo temat okazał się wybitnie nieprzyjazny, ciężki, by nie rzec smolisty.

Pani Joannie dziękuję za zaproszenie i za inspirację do dzisiejszej krótkiej notki.

Otóż je ...

betacool
2 lutego 2020 14:13

38     6262    17

Wielka opera żebraczej przemocy, czyli o przeróżnych sposobach zbijania kapitału

Henryk Siemiradzki, Żebrzący rozbitek

Ostatnio dość często i dużo pisałem tu o obrazach. Tym razem nie będzie inaczej. Zaczniemy od płótna polskiego twórcy, który z racji tego, że nie wnosił niczego wielkiego do narodowego dziedzictwa, powędrował sobie w świat. Wikipedia informuje nas o tym w sposób lekko zalatujący sensacją. Okazuje się bowiem, że nawet współcześnie na „żebraniu” można zarobić, wykręcając na dodatek finansowe rekordy:

„W 2000 roku obraz („Żebrzący rozbitek” Henryka Siemiradzkiego) został zakupiony w domu aukcyjnym Sotheby’s w Nowym Jorku przez biznesmena Ryszarda Krauzego, który odsprzedał go właścicielce domu aukcyjnego Polswiss Art Iwonie Büchner. Na zorganizowanej następnie ...

betacool
23 stycznia 2020 16:35

44     1985    16

Brudna ściera rzucona w zecera – o detalicznej skrupulatności Ebenezera

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/swiat-w-ciemnosciach/

Rotmeister wrzucił na SN notkę o niejakim Ebenezerze. Pod notką rozpoczęła się dyskusja, w której wzięła udział „kasia-zieba” dopominając się pochylenia choć nad jednym przypisem Ebenezera. Coryllus potraktował tę postulat obcesowo. Ja uważam, że jest to jednak kwestia godna rozwinięcia, tak się bowiem wspaniale złożyło, że jeden z moich wpisów stał się kanwą do jednego z rojtowych przypisów.

Przypis ów dotyczy tekstu traktującego o ataku młodego studenta polonistyki – Wiktora Weintrauba na książkę profesora Windakiewicza o Janie Kochanowskim.

Żeby każdy mógł się zorientować o czym mowa zamieszczam link do tekstu:

http://betacool.szkolanawigatorow.pl ...

betacool
22 stycznia 2020 10:44

36     6144    19

Strona 1 na 10.    Następna