-

betacool

Artykuły użytkownika

Kretowisko.

makulektura.pl

Niedzielne cudka z Beta-ogródka

Kretowisko.

 

Witold przechadzał się po ogrodzie. Był w kiepskim nastroju. Pobyt Prezesa na Capri się przedłużał, ale wyznaczona już była data powrotu i ich spotkania. Wiedział, że będzie ostro przepytywany w sprawie Śląska… Idąc przez trawnik stanął przed usypanym kopczykiem.

- Jasny gwint. Znowu to ryjące parszystwo…

Wiedział, że czeka go długa walka, a kret był jednym z najgorszych ogrodowych przeciwników. Zdawał sobie sprawę, że wkrótce czeka go widok kolejnych wyskakujących pryszczy na gładkiej i wymuskanej cerze trawnika.

Usiłował sobie przypomnieć, czym i jak długo leczył tę wysypkę ostatnio…

Ktoś doradził mu, żeby wlewać w krecie korytarze maślankę, ktoś in ...

betacool
10 grudnia 2017 17:34

18     728    11

Przez szparę judasza.

makulektura.pl

Makulektura nr 24 i 25

Przez szparę judasza.

 

Józef Nowicki: Wspomnienia starego działacza.

Kim Hyon Hui: Łzy mojej duszy.

 

 

Może nie wszyscy pamiętają, ale większość z nas chyba jednak tak, że w „Elegii o śmierci Ludwika Waryńskiego” przez szparę judasza zaglądała do celi śmierć. To co widziała, niestety jej nie wzruszyło, ale właśnie, ta jej niewzruszoność wobec wypalających się oczu Ludwika i jego ostatniego podźwignięcia na boku i upadku w ostatnim krwotoku, miała chwycić nas za gardło i zaszczepić w nas myśl podpalającą mury więzień.

Ja proponuję przeprowadzić teraz mały eksperyment, polegający na tym, że staniemy sobie w miejscu gdzie stała śmierć i spojrzymy przez judasza, co działo się z rewolucj ...

betacool
6 grudnia 2017 02:12

27     749    5

Gdy spadnie śnieg i poziom zachwytu.

makulektura.pl

Niedzielne cudka z Beta-ogródka

 

Gdy spadnie śnieg i poziom zachwytu.

 

Próbuję w sobie odtworzyć to niesamowite uczucie sprzed lat. Pobudka, spojrzenie za okno i okrzyk radości, że spadł już śnieg.

Patrzycie na to czarno białe zdjęcie, a w nim zaklęta jest gdzieś ta czysta radość sprzed lat – świeży zachwyt bezmiarem bieli, która otwierała kosmos tysięcy możliwych psot i zabaw. Tonęliśmy w tej bieli na długie godziny na długie zimowe miesiące.

Ale stare zdjęcia zawsze zawierają też porcję smutku.

Bo dziadek już mi nie wytrze nosa, bo nie wiem gdzie są teraz te piękne sanki, bo nie chyba już się nie wybiorę z siostrą na sanki…

Potem nadeszły długie lata, gdy podnosiło się kolejne swoje pociechy ...

betacool
3 grudnia 2017 00:45

26     750    7

Gawęda o pogodnym terroryzmie.

makulektura.pl

 

Makulektura nr 24 i 25

 

Gawęda o pogodnym terroryzmie.

 

Józef Nowicki: Wspomnienia starego działacza.

Kim Hyon Hui: Łzy mojej duszy.

 

Ostatnio wspomniałem o liście pasterskim z 1935 roku. Dziś sięgniemy do książki wydanej jedynie rok później. Dwie pozycje, czasowo nieodległe, ale tak naprawdę dzieli je przepaść.

"Wspomnienia starego działacza" zaczynają się tak (pisownia oryginalna):

„Rok 1932. Ciśnienie krwi. Arterjoskleroza, rozszerzenie serca i wątroby i t.p. dolegliwości. Zbliża się chwila odejścia. Skierowuję pamięć do przeszłości i z perspektywy lat patrzę w ubiegłe życie (…). Chciałbym, aby nieznany wrażliwy młodzieniec, przeczytawszy, zrozumiał ile piękna i szczęści ...

betacool
29 listopada 2017 21:40

30     1061    5

O liście, który nie znalazł adresata i o Banku Czasu.

makulektura.pl

Niedzielne cudka z Beta-ogródka

 

O liście, który nie znalazł adresata i o Banku Czasu.

List pasterski Ks. Adolfa Szelążka Biskupa Łuckiego o zwalczaniu niewiary ogłoszony dn. 2 lutego 1935 r.

 

Rozmawiałem niedawno z gościem, który rozważa rezygnację z części czasu przeznaczonego na sen, by móc siąść do pisania i do czytania. On chyba już wie, że marzenia o tym, by czas pozwolił mu ma wszystko, co do tej pory robił, bezpowrotnie minął i że trzeba coś radykalnie zmienić.

Myślę nad tym od dwóch dni i wymyśliłem, że w normalnym świecie powinien powstać tak zwany Bank Czasu. Jeśli dajmy na to komuś go brakuje, to idzie się do tej instytucji i się go na normalnych bankowych warunkach wypożycza, czyli coś t ...

betacool
26 listopada 2017 13:49

14     732    7

Kalejdoskop na klepisku

makulektura.pl

 

 

Kalejdoskop na klepisku.

 

Z miasta A i z miasta B wyruszyły w stronę miasta C dwa pociągi. Mój pociąg wyjechał z całkiem przypadkowego miejsca, czyli z książki wspominkowej pewnego niemieckiego dziewczęcia (M. Hauptmann), a poprzez inne - tym razem polskie dziewczę - dotarł aż do Belwederu. Okazuje się, że inny parowóz, który rozpoczął swą trasę dużo wcześniej stoi już na tej stacji i ja muszę nieco zmniejszyć prędkość i skorygować trasę, żeby nie doszło do jakiejś kolizji.

Dlatego mój wywód o śmierci Narutowicza ulegnie znacznemu skróceniu. O pracy sekretariatu pod kierownictwem Stanisława Cara nie będę długo pisał. Czego tam nie było – podobno nawet list z arszenikiem, któr ...

betacool
25 listopada 2017 13:39

15     689    12

Prezydenci, marszałkowie i Car. O protokole dodatkowym niezbędnym przy takiej ilości ważnych osób.

makulektura.pl

 

Makulektura nr 22

 

Prezydenci, marszałkowie i Car.

O protokole dodatkowym niezbędnym przy takiej ilości ważnych osób.

Maciej Rataj: Pamiętniki 1918-1927.

Danuta Pacyńska: Śmierc prezydenta.

 

Dawno temu czytałem książkę noszącą tytuł „Kłębowisko żmij”. Nie pamiętam z niej prawie nic, oprócz tytułu. On pasuje jak ulał do określenia tego, w co wdepnął Gabriel Narutowicz. Sprawdzam życiorysy osób, które wspominają o tamtych czasach i tamtych zdarzeniach. Wszystkie są splątane i tak śliskie, że trudno odnaleźć cokolwiek, czego można by się mocno chwycić. Nie będę stawiał karkołomnych tez i karygodnych stwierdzeń, ale wynotuję pewne fakty, albo niekonsekwencje, które zaintrygowały ...

betacool
22 listopada 2017 21:41

11     699    7

Owoce winorośli.

makulektura.pl

Niedzielne cudka z Beta-ogródka

 

Owoce winorośli.

 

Dawno, dawno temu, gdy moja zdolność kredytowa błyskawicznie rosła, bank w którym miałem rachunek zaprosił mnie na imprezkę. Oprócz tego, że zaproszonym gościom wręczano jakieś bankowe gadżety, na stole stało dużo kieliszków do wina. W pewnym momencie przed tym stołem pojawił się młody mężczyzna i zaczął opowiadać o winach, którymi po uraczeniu się jego opowieścią mieliśmy się sami uraczyć.

Były tam jakieś czerwone wina o smakowych nutach czarnych porzeczek i suszonych śliwek, ale ja zapamiętałem dobrze tylko jedną opowieść - historię o winie Sauternes.

To jest białe słodkie wino robione z gron zbieranych bardzo późno. Nieco zadziorny smak tego w ...

betacool
19 listopada 2017 13:04

23     754    7

Ksiądz, skauting i belgijskie początki ekumenizmu. Dziwny jest ten świat.

To będzie krótka notka.

Z mojego wczorajszego wpisu pamiętacie, że spora część odium szerzenia narodowej i rasowej nienawiści spadło w filmie "Śmierć prezydenta" na księdza Marcelego Nowakowskiego.

Ja już jestem trochę przyzwyczajony do tego, że za pracę punktowych reflektorów odpowiadają goście, którzy pozostają w zupełnym mroku.

Czytam masę wspomień i artykułów i dziś uderzyło mnie to, że punktowy reflektor nie został skierowany na innego księdza z bardzo ciekawym życiorysem.

Czego my tu nie mamy. Studia w Zurychu, Szkoła Nauk Politycznych i studia fizyki w Anglii, skauting szczepiony w Polse, porażajaca wręcz dawka antysemityzmu i gwałtowna śmierć na szkarlatynę.

Dlaczego nie on? Dlaczego nie Kazimierz Lutosławski?

...
betacool
13 listopada 2017 17:04

9     700    5

Mój bukiecik na narodowe święto.

makulektura.pl

Niedzielne cudka z Beta-ogródka.

 

Mój bukiecik na narodowe święto.

Zanim (w niedalekiej przyszłości) podążymy śladami wspomnień Piłsudskiego o Narutowiczu warto odświeżyć okoliczności przyznania Naczelnikowi stopnia Marszałka.

Ziuk skończył legionową służbę w stopniu brygadiera - nieznanym polskiej hierarchii wojskowej. Jednocześnie, w siłach zbrojnych odrodzonej Polski było wielu dowódców o wyższej od Piłsudskiego szarży. Możemy przypuszczać, że dlatego unikał on polskiego munduru, a jego podwładni woleli zwracać się do niego jak w legionowych czasach: "Komendancie".

Kto jak kto, ale wojskowi są wyczuleni na niuanse związane z hierarchią, więc latem 1919 roku minister spraw wojskowych generał Józef ...

betacool
12 listopada 2017 15:47

16     1090    12

Żyjące nuty umarłych gwiazd.

makulektura.pl

Żyjące nuty umarłych gwiazd.

 

Piotr Wójcicki: Moon City.

 

W piątkowy wieczór Grzegorz i Iwona zaprosili moją żonę i mnie na koncert. Nazwisko artysty nie mówiło mi zupełnie nic, ale ja byłem już na kilku koncertach, na które szedłem zupełnie w ciemno i zwykle więcej w nich było blasku, niż w tych wybieranych przy maksymalnej dawce jasności na co idę.

Tak było i tym razem. Wiedziałem tylko tyle, że będzie „dobra gitara” i kompozycje gwiazd, które odeszły.

Przed koncertem mały spacer na duży dziedziniec zamku, w którym weselisko urządzał kiedyś Jan Zamojski i był na nie zaproszony Jan Kochanowski. Może nawet to właśnie podczas tej imprezy, ktoś chciał go pozbawić życia (taka mała zag ...

betacool
8 listopada 2017 13:29

20     911    3

Handel pomidorami w Polsce (ludowej).

makulektura.pl

Niedzielne cudka z Beta-ogródka

 

Handel pomidorami w Polsce (ludowej).

 

Miałem chyba siedem lat. Jechałem na wózku. Wózek był wielką, ale dość lekką skrzynią zainstalowaną na ramie, po bokach której znajdowały się dwa kółka wielkości tych z ówczesnych motorowerów. Na wózku mieściły się trzy skrzynki towaru, waga, odważniki i ja. Mój dziadek pchał go w stronę rynku. Był wczesny ranek, ulice puste. Po kocich łbach obrzeży miasteczka i po granitowej kostce jego centrum, sunęło zdecydowanie więcej pchanych wózków i wozów konnych niż samochodów. Podnosiła się zaciągająca od jezior mgiełka. Zapowiadał się pogodny dzień.

Były wakacje, więc opieka nad baj ...

betacool
5 listopada 2017 16:46

54     1268    12

Kroniki zapowiadanych śmierci. Ku pamięci ofiar wszelkich niecnot.

makulektura.pl

Makulektura nr 20 i nr 21

 

Kroniki zapowiadanych śmierci. Ku pamięci ofiar wszelkich niecnot.

 

Gabriel Garcia Marquez: Kronika zapowiedzianej śmierci.

Józef Piłsudski: Wspomnienia o Gabrjelu Narutowiczu (wyd. Warszawa 1923).

 

 

Tak się jakoś dziwnie poskładało, że zsumowane słowa „Gabriel”, które raz po raz pojawią się w tym tekście będą stanowić wartość o potędze zdecydowanie nieujemnej. Jeśli jednak ktoś chce koniecznie poczytać o potęgach ze znakiem minus, to musi opuścić ten wpis, zerknąć nieco w lewo i dostanie czego chciał. Mamy tu w Szkole Nawigatorów pełen asortyment potęgowania.

Dodam tylko, że moim zdaniem nie powinniśmy zapominać o tym, że nauka w szkole to nie tylko to, ...

betacool
3 listopada 2017 14:19

38     921    9

NRD-owskie znaczki pana ministra.

makulektura.pl

Niedzielne cudka z Beta-ogródka

 

NRD-owskie znaczki pana ministra.

 

Witold spacerował po ogrodzie, ale rzut oka na ostatnią kwitnącą w ogrodzie chryzantemę nie nastroił go optymistycznie. Drobny deszcz przygiął bladoróżowe kwiatki, które zwisały smętnie. Cały ogród szykował się do ponurej części jesieni, po której niechybnie nadejdzie zima.

On też był zmęczony i przeczuwał, że nadciąga jakaś polityczna nawałnica.

" Ile już ich przeżył? Funkcję ministra spraw zagranicznych sprawował od dziesięciu lat. Takim stażem w Radzie Ministrów mogli się pochwalić tylko on, Antek, Mariusz i premier.

Antek już się mocno posunął… Coraz głośniej wyrażał chęć przywdziania wojskowego munduru. P ...

betacool
29 października 2017 13:10

5     806    7

O polskim "Szakalu" i Józi, co nie chciała Niemców.

makulektura.pl

Makulektura nr 19

 

O polskim „Szakalu” i Józi, co nie chciała Niemców.

 

Ludwik Krzywicki: Wspomnienia t.1

 

Mamy jeszcze jeden wątek, który obiecywałem rozwinąć przy okazji gawędy o wspomnieniach Marty Hauptmann. Była w nich mowa o Polce, która sprawiła, że serce Carla Hauptmanna wpadło w dość uciążliwy dla jego małżonki rezonans. Tą naszą rodaczką była Józefa Krzyżanowska. Jedna z niewielu (bodajże trzech w owym czasie) studentek na uniwersytecie w Zurychu.

Daruję sobie opisy sercowych perypetii w tym uczuciowym trójkącie. Dodam tylko tyle, że Marta Hauptmann napisała o Józefie, że nosiła w sobie „znamię wielkiej łagodnej mądrości, pełnej czystej, swobodnej mo ...

betacool
25 października 2017 00:14

17     859    10

Kieszonkowe apokalipsy skarlałych twórców.

Kieszonkowe apokalipsy skarlałych twórców.

Johannes Avenarius - Adam i Ewa. Jagniątkowo - dom Hauptmanna.

 

     Dość długo rozmyślałem nad wspomnieniami Marty Hauptmann. Nurtowało mnie pytanie dlaczego ona wpadła w ten swój sentymentalno-uczuciowy kanał. I chyba już wiem. Ona po prostu nie wyczuła momentu, gdy zmieniły się reguły gry. Ona patrzyła swoimi nic nie rozumiejącymi oczami na świat, który wydawał jej się niemoralny i nienormalny, ale wszyscy w jej kręgu tylko wzruszali ramionami i wzdychali półsłówkiem „ach te kobiety…” mając pełną gębę pięknych słów, o nowym, wspaniałym świecie.


      Ona uznała to za normę. Uznała, bo za tą normą stanął autory ...

betacool
23 października 2017 18:05

16     776    11

Pewność ze znakiem plus.

makulektura.pl

Niedzielne cudka z Beta-ogródka

Pewność ze znakiem plus.

 

Większość wczorajszego dnia spędziłem w ogrodzie. Porządkując go, wsadzając cebule tulipanów, i robiąc ostatni przed zimą obchód z kosiarką, myślałem nad dzisiejszym tekstem. Wbrew tym wszystkim endorfinkom, które ponoć gdzieś tam sobie wesoło w środku mnie się gromadziły, myśli dotyczące dzisiejszego wpisu jakieś takie ciemne i dość złowrogie były.

Wieczorem większość z nich spisałem. Dziś rano byłem gotów zamknąć temat, który miał mówić o coraz żałośniejszych apokalipsach coraz bardziej karlejących pisarzy, ale jak wchłonąłem poranną dawkę niedzielnych nawigacyjnych azymutów, to powiedziałem basta. Rzuciłem ten tekst i zostawiłem na ...

betacool
22 października 2017 14:20

5     694    10

Artystyczne psucie dziewek, czyli terapia żony pisarza.

makulektura.pl

 

Makulektura nr 18

Artystyczne psucie dziewek, czyli terapia żony pisarza.

Marta Hauptmannn: Drogi mojego życia. Wspomnienia.

 

„Najważniejsze, to mieć rodzinę. Mieć żonę, która zaakceptuje wszystkie porąbane pomysły i będzie patrzyła do tego z podziwem. I to mam przede wszystkim obstawione. Reszta to są nałogi”.

                                                                    &nb ...

betacool
18 października 2017 18:36

11     757    16

Sztuka cięcia. O radykalnych ruchach w ogrodzie i bibliotece.

makulektura.pl

Niedzielne cudka z Beta-ogródka

 

Sztuka cięcia. O radykalnych ruchach w ogrodzie i bibliotece.

 

To chyba nie będzie zbyt odkrywcza myśl dotycząca ogrodów, ale to po prostu najprawdziwsza prawda, że przez pierwsze lata ogród zyskuje na wyglądzie, gdy się coś nowego w nim zasadzi. Po jakimś czasie natomiast, prezentuje się lepiej, gdy coś się z niego usunie, albo mocno przytnie.

Pierwsze poważne wycinki w moim ogrodzie miały miejsce dopiero trzy lata temu, czyli mniej więcej po dziesięciu latach od pierwszych nasadzeń.

Do tej pory zawsze udało się jakoś zagospodarować roślinę i przesadzać ją w inne miejsce. Jednak w pewnym momencie gabaryty roślin, po prostu to uniemożliwiły. Trzeba było podejmować radykalne decyzje ...

betacool
15 października 2017 14:23

16     596    6

O grzybkach znajdowanych w nieoczekiwanych miejscach i rzeczach małych zamieniających się w wielkie, czyli o tym co łączy cukinię i Ludwika Krzywickiego.

makulektura.pl

Niedzielne cudka z Beta-ogródka

O grzybkach znajdowanych w nieoczekiwanych miejscach i rzeczach małych zamieniających się w wielkie, czyli o tym co łączy cukinię i Ludwika Krzywickiego.

 

To będzie wpis o ogrodowych niespodziankach.

Każdy rok jakoś nimi obradza. Niektóre można zapisać na plus, inne wręcz przeciwnie.

W tym roku w naszym ogrodzie takich zdarzeń było kilka. Najpierw wiosną, całkiem duża już glicynia nie chciała wypuszczać ze zdrewniałych łodyg żadnych listków. Gdy nadszedł czas, że powinna już kwitnąć, ona nadal nie dawała oznak życia. Zacząłem wokół niej krążyć z sekatorem, zastanawiając się, czy ciąć i jak nisko. No i ona wtedy się namyśliła i zaczęła wypuszczać zielone pączki. Oczywiście nie zakwitła ...

betacool
8 października 2017 15:08

14     2893    8

Strona 1 na 4.    Następna